W każdym facecie drzemie serce Wojownika. Może być ono bardziej lub mniej oswojone, dzikie lub łagodne, ale w różnych sytuacjach życia daje o sobie znać. W sercu tym drzemie siła i potencjał, który może być wykorzystany do tworzenia lub do niszczenia.
KIEDYŚ
Jak młody chłopak stawał się Wojownikiem?W ludach pierwotnych wejściu w męskość towarzyszył zawsze jakiś rytuał wtajemniczenia, inicjacji, w którym młody chłopak włączany był do plemiennych Wojowników i od tej chwili był ich pełnowartościowym i pełnoprawnym członkiem. Rytuał nie był jakąś zabawą, wiązał się z konkretnym wysiłkiem, młody chłopiec musiał wykazać, że zasługuje na to, aby być prawdziwym Wojownikiem. Do tego wydarzenia przygotowywał się dużo wcześniej, hartując swoje serce i ciało, by mieć zdolność panowania nad ich słabościami i pokusami. Oczywiście miał swojego Mistrza, który go uczył i pokazywał, jak ma żyć, jak polować, jak bronić się. Zazwyczaj był nim jego Ojciec. To on wprowadzał go w tajniki męskości. Chłopiec musiał poznać smak bólu, by umieć sobie z nim radzić. Podczas wtajemniczenia musiał wykonać konkretne zadanie. Samo wydarzenie miało podniosły charakter dla całej lokalnej społeczności. W trakcie tego zadanie musiał zmierzyć się nie tylko z siłami natury, ale przede wszystkim z własnym porywczym sercem. Wiedział, że od tego wydarzenia zależy wszystko i wiedział też, że może podołać temu wyzwaniu.
Co mu dawało stanie się Wojownikiem?
Przede wszystkim od tej chwili był prawdziwym mężczyzną. Nabierał szacunku w oczach ludzi, bo dzielnie walczył, zdobywając cel i nagrodę. Było to też zakończenie okresu dzieciństwa, opieki pod "matczyną spódnicą". Teraz sam stanowił o sobie, ale zawsze po to, aby służyć innym. Teraz wiedział, że kryje się w nim wielki potencjał twórczy, a także wielka odpowiedzialność - był gotowy oddać życie za bliskich i bronić ich przed każdym zagrożeniem. Ludzie pokładali w nim nadzieję. Wyprawa na polowanie nie była okazją do zabawy. Młodzieniec ryzykował życie, by zapewnić przetrwanie swojej społeczności. Od tej chwili mógł założyć własną rodzinę, czyli wziąć odpowiedzialność za swoją żonę, a później i dzieci. W zaciszu swojego domu był delikatny i troskliwy, bo rodzina była dla niego najwyższą świętością, gdy zaś wychodził na polowanie był odważny i dzielny, bo wiedział, o co walczy. Potrafił panować nad strachem, bólem i pożądliwością. Wiedział, w którą stronę kierować swoją siłę, by była ona twórcza. Miał jasny kręgosłup moralny, a w tym, co najważniejsze nie szedł na ustępstwa pomimo trudu i cierpienia.
Kim byli dla niego inni Wojownicy?
Z innymi Wojownikami łączyła go szczególna więź i zaufanie. Kiedy razem szli na polowanie lub bitwę, wojownik wiedział, że zawsze może na nich polegać. Każdy miał swoje szczególne miejsce, każdy był potrzebny. To z nimi spędzał godziny, siedząc w deszczu lub oczekując na zwierzynę, kiedy to często musieli porozumiewać się bez słów. Oni naprawdę dobrze znali siebie i swoje słabości. Musiał im ufać, a nawet nieraz oddawać życie w ich ręce. W tym kręgu słuchał historii ich życia i z nimi dzielił się swoimi troskami. Czasami wystarczyło, że po prostu z nimi był. Czuł się częścią zespołu/wspólnoty, dla której był ważny i na której zawsze mógł polegać.
Kto był najważniejszy w życiu Wojownika?Rodzina. Ten cały trud ponosił ze względu na rodzinę. Ta specyficzna grupa facetów - Wojowników całym sercem była przy swoich rodzinach, przy swoich żonach i dzieciach.
DZIŚ
Jak młody chłopak staje się Wojownikiem?
A właściwie pytanie brzmi, czy w ogóle nim się staje, czy w swoim życiu ma Mistrza, czy potrafi ukierunkować moc swego serce w celu kreowania, tworzenia?
Wydaje mi się, że kiedyś łatwiej było być prawdziwym mężczyzną z Walecznym sercem. Łatwiej niż dziś, ale być prawdziwym mężczyzną zawsze było trudno. To wielkie zadanie, przygoda, na którą musi wyruszyć każdy facet, aby poznać swoje serce i aby umieć zapanować nad sobą. Facet, który nie wyruszy w tę drogę może stać się zagrożeniem dla tych, których powinien chronić, a nawet może zostać okrutnym tyranem. Jest też druga strona medalu. Wielu z nas staje się potulnymi, grzecznymi i ułożonymi mężczyznami, którzy nie potrafią podejmować decyzji i walczyć. Kiedyś będą mężami (albo już są) i będą mieli swoje dzieci. Jak mają wtedy zadbać o nich, jak mają swoim synom pokazać, czym jest prawdziwa męskość. Kończy się tym, że spędzają całe godziny przed telewizorami, odcięci od żony i dzieci, odczuwając pustkę i niespełnienie.
Dziś szczególnie potrzeba nam być w gronie Wojowników. Dziś szczególnie potrzebne jest Przymierze Wojowników.Zapraszam wszystkich odważnych facetów, którzy chcą wyruszyć w trudną i szaloną przygodę, aby poznać swoje Waleczne serce. Zapraszam do Przymierza Wojowników, Przymierza Braci. Aby być prawdziwym chrześcijaninem! Aby dawać świadectwo o Bogu i prawdziwej męskości! Aby umieć przekazać wiarę swoim dzieciom! Aby żyć pełnią męskości!
4 Prawdy Wojowników:Prawdziwy Wojownik uczy się od Mistrza.Prawdziwy Wojownik jest czułym i zaangażowanym mężem i ojcem.Prawdziwy Wojownik trwa przy innych Wojownikach.Prawdziwy Wojownik ma zdrowy stosunek do rzeczy i pracy.
www.przymierzewojownikow.pl