Już kiedyś sprawa przyrzeczenia/ślubu bardzo mnie nurtowała i zachwycała. I nic się w tej dziedzinie nie zmienia. (Kiedy coś nas nurtuje, szybko "wyławiamy" wszystkie odniesienia do tej sprawy, nasze uszy i oczy stają się szczególnie wrażliwe.) To naprawdę godna uwagi kwestia w czasach, kiedy wierność i miłość "aż po grób" zostają tak łatwo podważone a nawet ośmieszone. Chyba każdy staje kiedyś przed pytaniem "jak możliwe jest..." być z kimś do końca, w niewiadomej przyszłości. Ale jeśli kiedykolwiek komuś coś obiecałeś (coś mniejszego) i nie udało Ci się dotrzymać słowa, na pewno pamiętasz, co zostało wymalowane na twarzy tej osoby, co powiedziała czy zrobiła (zwłaszcza dzieci nie kryją rozczarowań). Podobnie, gdy ktoś złamał słowo Tobie dane, wiesz, jaki to niesie ze sobą ból. Ale ze ślubem jest trochę inaczej (ale nie w sensie bólu, jaki niesie jego złamanie). Ślub to niezwykła obietnica.
Tym razem zachwycił mnie tekst ks. Tomáša Halíka „Chodzenie po wodzie” (znajduje się w książce, którą gorąco polecam: T. Halik, „Drzewo ma jeszcze nadzieję”, wyd. Znak 2010). Pozwólcie, że zacytuję.
„Zdolność do składania ślubów jest w końcu jedną z niebagatelnych cech, jakie odróżniają człowieka od reszty stworzeń; jest to manifestacja daru wolności oraz możliwości wolnego postępowania z owym darem.”
Zatem nasza piękna, ludzka wolność. Także wolność do odejścia... Tutaj jako umiejętność myślenia o jutrze, przewidywania, nastawienia się na "nieznane".
„Nie wiemy, jaka ta przyszłość dla nas będzie ani jak długo potrwa; a jednak możemy na przykład uczynić tyle, że w morze przyszłości zarzucimy kotwicę naszego ślubu.”
Ślub jak kotwica nawet przy najgorszej pogodzie, przy wzburzonej wodzie pozwoli zatrzymać się i ustalić kierunek. Oczywiście ten ślub wydaje się szalony, ryzykowny. Dobrze wiedzą o tym ludzie pracujący na morzu. Miłość jest podobnie ryzykiem. Z tym wyjątkiem, że małżeństwo jest sakramentem, więc część ryzyka niesiemy nie-sami. (Chwała Panu!:-)
"Jeśli śluby, zwłaszcza śluby na całe życie, nie są aktem wiary w Boga, są czystym szaleństwem."