Nie jest łatwo być dziś po tej stronie anty antykoncepcji (czasem jak samotna wyspa, nawet często), samemu sobie stawiając wiele pytań. Ale jest jakiś fenomen antykoncepcji bardzo nachalny, medialny, „nowoczesny”. Staje się ona bowiem ideologią, stylem życia, filozofią przesiloną niezależnością i wolnością (?) kobiet. Hmm.
Istnieje nawet coś takiego jak Światowy Dzień Antykoncepcji, bodaj 26 września! Po to, aby promować wiedzę o regulacji poczęć. (W wiadomym Internautom miejscu, można znaleźć wspaniałe spoty reklamujące akcję... Linków jednak nie podaję, co by im liczby wejść nie zwiększać, choć może warto zerknąć). Swoją drogą, ciekawe, czy wymyślą Światowy Dzień Aborcji? Znalazłam wspaniałe kwiatki (już nie co przestarzałe, ale że sztuczne, to nadal się trzymają) jeszcze a propo plastrów, które były/są… po prostu na topie.
„Cienki, beżowy elastyczny plasterek w kształcie kwadratu o wymiarach 45mm na 45 mm. Ten mały element na pozór niezwiązany z modą, stał się ostatnio jej prawdziwym hitem. Śmiało eksponowany nie tylko przez trzy znane kobiety, lecz chętnie noszony przez coraz więcej młodych dziewczyn. Z plasterkiem na ramieniu pokazują się kobiety w klubach, kawiarniach, dyskotekach. Antykoncepcja staje się trendy.”
Pewnie wiadomo o jakich „gwiazdach” mowa, ale przypomnę: Kaja Paschalska, Reni Jusis, Patrycja Markowska, Katarzyna Skrzynecka, Joanna Horodyńska. Chciałoby się powiedzieć, że faktycznie „do twarzy im”, ale jakoś w to wątpię. Czy to oby faktycznie twarzowe. I dalej:
„Ich pojawienie się z widocznym plasterkiem na ramieniu wywołało poruszenie i pokazało, że antykoncepcja nie musi być tematem tabu. Plaster antykoncepcyjny wybrały ze względu na bezpieczeństwo i wygodę, jakie zapewnia stosowanie plastra raz w tygodniu - zwalnia z codziennego pamiętania o antykoncepcji. Plaster stał się także częścią ich ubioru, elementem wizerunku i manifestem stylu życia.(…) Plastrem inspirują się projektanci…”
Mam w rękawie jeszcze całą talię złośliwości i złości, ale zakończę nurtującym mnie pytaniem całkiem nieproszącym o odpowiedź:
Jak to jest, że Bóg jeszcze podtrzymuje nasz świat ‘przy życiu’?
i drugim zachęcającym do odzewu (bo też się nad tym głowię) :
Jak daleko sięga "(nie)tolerancja"?