Dyskusja na naszych forach zmusza do refleksji. Czy istnieje idealna kobieta? Czy istnieje ideał mężczyzny? Pytanie pobrzmiewa średniowiecznym sporem o uniwersalia: czy ISTNIEJE coś ogólnego – kobiecość/męskość? Czy to tylko nazwa?...
Realiści – a więc i Platon, i Arystoteles powiedzą: tak! Istnieją realnie. U Platona nawet hiperrealnie, a u Arystotelesa w powiązaniu z materią. (A zatem np. męskość istnieje w konkretnym mężczyźnie)
Nominaliście skrzywią się i powiedzą: ależ to nasze twory językowe, nie realne, nie rzeczywiste. A konceptualiści? Że bynajmniej podmiot poznający może uznać ich istnienie. I tyle.
Spór typowo metafizyczny. I owszem, na gruncie filozofii wszystko zależy od pozycji, jaką zajmiemy. /Jako że to miejsce swobodnej myśli – wyrażę swoje zdanie i stanę obok Arystotelesa, a co!/
Jakkolwiek cały spór sprowadza do dalszej refleksji. Dlaczego piętnujemy ideały? Dlaczego je negujemy? („Oj, przecież nie ma wzorca kobiecości…” – no to odsyłam do Biblii, do psychologów, do codzienności, do symboliki w etnologii) Mam przeczucie, że coś jest na rzeczy. Na przykład… Ludzki lęk przed ideałem. Czymże on jest? Skojarzeniem z wielkim trudem, zadaniem nie do uniesienia. Ideał jest tak nieosiągalny, że kojarzy się z męczeństwem, czymś nieprzystającym do czasów, zaparciem się siebie, pójściem pod prąd. A lepiej nie. Lepiej się nie wychylać i iść z duchem czasów.
Co dalej? Dalej to nasza konieczność WYJĄTKOWOŚCI. O tak! Chcemy być po prostu niezwykłe, podziwiane za naszą inność, piękno unikalne. Dlaczego więc podpadać pod jakiś wzorzec? Bądź kreatywna. Bądź twórcza i zmieniaj siebie, zmieniaj schematy. To jest coś! A kuku. To może być najpiękniejsza ozdoba – nasza wyjątkowość. Ale bez fundamentu, tych kilku uznanych i w pełni dojrzałych cech kobiecości (jak wrażliwość, macierzyństwo, nastawienie na mały świat itp.) wszystko się wali. Nie można naruszać rusztowania bez uszczerbku dla całej struktury.
Czy istnieje ideał? Istnieje nie tylko w naszych marzeniach (w pragnieniach spotkania wspaniałego człowieka, by móc z nim przejść całe życie!), ale też w nas. Pogódźmy się z nim. Pokochajmy go. I tą idee, i ten wzorzec.
KW