Tools
A+ R A- wide normal
Zarejestruj Zaloguj
  • Skip to content
Home » Opowieści z Czarodziejskiej Góry » List pierwszy
  • Projekt KiM
  • NPRjestOK!
  • Ślubne-plany
  • O nas
  • Wydarzenia
  • Linki
  • Homesummary
  • Ona&Onmy work
    • Elementarz
    • Kobieta
    • Mężczyzna
    • Ona&On
    • Perfekcyjna Randka
    • Kącik Singla
  • Relacjewith us
    • Narzeczeństwo
    • Małżeństwo
    • Seksualność
  • Rodzina 
    • Rodzina
    • Dzieci
    • Wokół życia
  • Blogi 
    • Blogi Redakcyjne
      • Z pamiętnika Księżniczki
      • Z rycerskiego szlaku
      • Dziennik pokładowy
      • Antykoncepcyjne dylematy
      • Dei Verbum
      • Między nami
      • Kuźnia Miłości
      • Dzień-Dobry-Dzieci
      • Biblio-teczka Malucha
      • Przestrzenie Miłości
      • Super mamą być
      • Piękno kobiety
      • I love USA
      • Przez żołądek do serca
      • Opowieści z Czarodziejskiej Góry
      • Nowa dieta MŻ
      • Z pamiętnika Panny Młodej
  • Dobra Strefa 
    • Strefa Książki
    • Strefa Filmu
    • Strefa Świadectw
    • Strefa Multimediów
    • Strefa Poezji
    • Strefa Wiary
    • Zapisy na Kursy
  • Forum 
  • Kontakt 
Złote Myśli
"Człowiek najpełniej afirmuje siebie, dając siebie. To jest pełna realizacja przykazania miłości" (Jan Paweł II)
"Kocha się nie za cokolwiek, ale pomimo wszystko, kocha się za nic" (ks. Jan Twardowski)
"Miłość szczęśliwa. Czy to normalne, czy to powszechne, czy to pożyteczne - co świat ma z dwojga ludzi, którzy nie widzą świata?" (Wisława Szymborska)
"Miłość w najgłębszych pokładach mojej istoty była tą nadzwyczajną energią, która kazała mi chodzić, biegać,walczyć, żyć." (Michel Quoist)
"Miarą miłości jest miłość bez miary" (Św. Franciszek Salezy)
"Moją siłą ciążenia jest miłość moja:dokądkolwiek zmierzam, miłość mnie prowadzi." św. Augustyn
"Radość i miłość są skrzydłami wielkich poczynań." (J.W.Goethe)
"Jaka miłość - taki człowiek." (św. Augustyn)
"Kochamy wciąż za mało i na próżno." (Ks. Jan Twardowski)
"Potrzeba wiele serca, aby tylko trochę kochać" (Henry de Montherland)

czwartek, 24 listopada 2011 07:21
Rate this item
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
(1 Głosuj)

List pierwszy

  • Napisane przez  Monika Proszak
  • font size decrease font size decrease font size increase font size increase font size
  • Drukuj
  • E-mail
List pierwszy
iWebReader
List pierwszy.

Czarodziejska Góra, 20 XI 2011

Droga moja Przyjaciółko!

 

Czas tu na górze płynie zupełnie inaczej i nawet się nie zorientowałam, że tak długo nie odpisuję na Twój list. Dlatego spieszę z nadrobieniem zaległości. Wróciłaś na uczelnię po urlopie, powiadasz? I narzekasz na koniec wakacji? Moja Droga! Ja myślę, że z powodu końca wakacji to raczej należy się cieszyć! Nie, nie przesłyszałaś się. Widzisz, patrząc z góry nabiera się na sprawy z dołu zupełnie innego poglądu — do tego stopnia, że tak zwany „czas wolny” zaczyna jawić się jak przekleństwo!

 

Już spieszę z wyjaśnieniami. Moje wakacje trwały 2 miesiące zanim skierowano mnie tutaj. Jak prawdziwe błogosławieństwo przyjęłam regularny tryb życia, który wyznaczają tu pory wspólnych posiłków. Wreszcie wszystko stało się poukładane, wszystko na swoim miejscu; porządek niekwestionowalny. A wcześniej? Ech. Czas wolny. Wolny, czyli do mojego rozporządzenia, do ciągłego decydowania: co dalej, jak i gdzie i z kim i dlaczego tak, a nie inaczej. I do decydowania  o co tak właściwie mi w życiu chodzi, bo chyba nie o marną wegetację, prawda?

 

Jako dziecko uwielbiałam wakacje, zawsze z utęsknieniem czekałam końca szkoły — jak chyba każdy z nas. Bo to był czas bez-troski, czas zabawy, no i najważniejsze — nie trzeba było wstawać rano i spieszyć na lekcje. Nawet nie wiem, kiedy sytuacja zaczęła być zgoła odwrotna i z czasu bez-troski wakacje stały się czasem troski, nadmiernej zresztą. Od tej pory w każdym razie zaczął się powtarzać taki sam scenariusz: kiedy rok akademicki chylił się ku końcowi, wiesz, egzaminy i te sprawy, niedospany człowiek marzył o tym, aby wreszcie położyć się do łóżka, wyspać; albo zamienić aktywność umysłową na wycieczki po górach, wieczory przy ognisku z przyjaciółmi. A kiedy sesja była zakończona, indeks zdany i wszystkie te wyczekiwane sprawy nadchodziły, człowiek fizycznie odpoczął, świat nagle zmieniał barwy na szarobure zamiast na słoneczne. Bo za dużo czasu wolnego i nagle trzeba myśleć o wszystkim o wiele za wiele. Nic nie rozprasza uwagi, nie trzeba się koncentrować na przygotowaniu się do zajęć, można kontemplować ciszę. Zapytasz, co w tym takiego strasznego? Moja droga! Wszystko, a najbardziej to, że wtedy słyszy się siebie i widzi się siebie, a taki obraz często ciężko znieść.

 

Już widzę Twoją minę na te moje słowa i niezgodę na to, że czas wolny jest stanem niepożądanym. Wiesz, może są ludzie, którzy potrafią ze sobą w ciszy długo wytrzymać. Ja nie potrafię i muszę to wreszcie przed sobą przyznać. Mimo, że narzekam na codzienne obowiązki, są mi one w gruncie rzeczy wybawieniem. Bo wtedy myślę „tak akurat” i tylko czasem się zapędzę na jakieś manowce, które bynajmniej nie są cudne, jak chciał Stachura.

 

No ale dość o ciemnych stronach ludzkiej egzystencji. Tutaj mi dobrze, ktoś nadaje ramy moim myślom i dniom, nie martw się więc o mnie i nie tęsknij za bardzo, bo mi się tam na dole, Kobieto, zmarnujesz! A przecież musisz być dzielna i zmagać się ze studiami. Sama sobie takie wybrałaś i teraz ani się waż narzekać! Co z tego, że wciąż jest chaos, zobaczysz, lada dzień się wszystko uspokoi i wpadniesz w rutynę roku akademickiego. Myśl ciepło o mnie i dbaj o swojego chłopaka, zwłaszcza teraz, jak zaczyna doktorat i potrzebuje wsparcia. Michał na pewno sobie poradzi znakomicie, przekaż mu moje gratulacje z okazji tak spektakularnie zdanych egzaminów wstępnych na studia doktoranckie. I nie zrażaj się tym jego marudzeniem, że to wszystko jest bez sensu — jakby tak naprawdę uważał, to by poszedł do pracy, a nie siedział na uczelni.

 

Oho, czas na mnie. Zaraz podadzą obiad, a jak się spóźnię, będzie nietakt. Czekam na wieści ze Stumilowego Lasu. I wcale, wcale mi Ciebie tu nie brakuje i ani trochę nie tęsknię!

 

Twoja

Zofia

Last modified on poniedziałek, 28 listopada 2011 19:18
Published in .:BLOG:. Opowieści z Czarodziejskiej Góry
Tagged under
  • czas
  • przyjazn
  • kobieta
Monika Proszak

Monika Proszak

ur. 1989r., studentka filozofii UJ (posiada już licencję na filozofowanie, jako że uzyskała tytuł licencjata). Od początku studiów interesuje się zagadnieniami szeroko pojętej etyki, antropologii. Nieustannie zadaje sobie pytanie „jak żyć?” i wciąż szuka na nie odpowiedzi. Przywiązana do swojego chłopaka, wędrówek po górach, kawy i do ciuchów, które sobie sama uszyje.

Latest from Monika Proszak

  • List szósty
  • List szósty
  • List piąty
  • List czwarty
  • List trzeci

Related items (by tag)

  • Nietykalni
  • "Serce kobiety" zaprasza na...
  • Kurs KiM w Warszawie
  • Nie, dziękuję - czyli dieta cud Panny Młodej
  • Dokąd teraz?
More in this category: « Opowieści z Czarodziejskiej Góry List drugi »

3 Komentarze

  • Comment Link Zofia piątek, 25 listopada 2011 18:41 posted by Zofia

    Drogi Xavier,
    język "z góry" jest nieco inny niż ten "z dołu", dopiero uczę się nim posługiwać, więc może po prostu popełniam grzech neofity?


    Ps. Malinowa- ciesze się z zainteresowania:)

  • Comment Link malinowa piątek, 25 listopada 2011 09:48 posted by malinowa

    A mnie zaciekawiło!:)) Zresztą na takim portalu nie chodzi o twardą filozofię (chyba?), ale o coś, co jest praktyczne. A jeśli nawet kobiece, to dobrze - niech czytają kobiety i ci panowie, co chca trochę kobietę zrozumiec. A temat czasu wolnego jest naprawdę trafny. Więc ja czekam na ciąg dalszy! :))

  • Comment Link Xavier piątek, 25 listopada 2011 09:40 posted by Xavier

    Niestety, pachnie mi to licealnymi egzaltacjami raczej niż filozoficzno-literacką refleksją. Dużo kobiecej egzaltacji, mało treści a wszystko oblane pretensjonalnym sosem w stylu egzystencjalnych rad o radzeniu sobie z przemijaniem i egzaminami na studiach. Nudno.

Login to post comments
back to top

Główne działy

  • Ona&On
  • Relacje
  • Rodzina
  • Blogi
  • Dobra Strefa
  • Forum
  • Kontakt

Blogi

  • Z pamiętnika Księżniczki
  • Z rycerskiego szlaku
  • Dziennik pokładowy
  • Antykoncepcyjne dylematy
  • Dei Verbum
  • Między nami
  • Kuźnia Miłości
  • Dzień-Dobry-Dzieci
  • Biblio-teczka Malucha
  • Przestrzenie Miłości
  • Super mamą być
  • Piękno kobiety
  • I love USA
  • Przez żołądek do serca
  • Opowieści z Czarodziejskiej Góry

Na skróty

  • Kontakt
  • Mapa strony
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Rejestracja
  • Newsletter
  • Zaproś nas!
  • Formularze
  • Wesprzyj nas!

Zobacz także

  • Konkursy / Akcje
  • Ślubne-plany
  • NPR jest OK!

Polecane strony

  • Fundacja Rodzin Pełna Chata
  • NPRjestOK!
  • Przymierze Wojowników
  • Czysty SEX
  • Księgarnia i Wydawnictwo Rubikon
  • Projekt KiM
  • NPRjestOK!
  • Ślubne-plany
  • O nas
  • Wydarzenia
  • Linki
Copyright © 2011 Portal za-kochanie.pl



  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?
*
*
*
*
*

* Pole wymagane