Tools
A+ R A- wide normal
Zarejestruj Zaloguj
  • Skip to content
Home » Ona&On » Ona&On » Wyświetla wpisy wg etykiety: zakochanie
  • Projekt KiM
  • NPRjestOK!
  • Ślubne-plany
  • O nas
  • Wydarzenia
  • Linki
  • Homesummary
  • Ona&Onmy work
    • Elementarz
    • Kobieta
    • Mężczyzna
    • Ona&On
    • Perfekcyjna Randka
    • Kącik Singla
  • Relacjewith us
    • Narzeczeństwo
    • Małżeństwo
    • Seksualność
  • Rodzina 
    • Rodzina
    • Dzieci
    • Wokół życia
  • Blogi 
    • Blogi Redakcyjne
      • Z pamiętnika Księżniczki
      • Z rycerskiego szlaku
      • Dziennik pokładowy
      • Antykoncepcyjne dylematy
      • Dei Verbum
      • Między nami
      • Kuźnia Miłości
      • Dzień-Dobry-Dzieci
      • Biblio-teczka Malucha
      • Przestrzenie Miłości
      • Super mamą być
      • Piękno kobiety
      • I love USA
      • Przez żołądek do serca
      • Opowieści z Czarodziejskiej Góry
      • Nowa dieta MŻ
      • Z pamiętnika Panny Młodej
  • Dobra Strefa 
    • Strefa Książki
    • Strefa Filmu
    • Strefa Świadectw
    • Strefa Multimediów
    • Strefa Poezji
    • Strefa Wiary
    • Zapisy na Kursy
  • Forum 
  • Kontakt 
Złote Myśli
"Potrzeba wiele serca, aby tylko trochę kochać" (Henry de Montherland)
"Człowiek najpełniej afirmuje siebie, dając siebie. To jest pełna realizacja przykazania miłości" (Jan Paweł II)
"Miłość jest jak słońce. Ten, którym zawładnęła, może zrezygnować z wielu spraw. Komu jej brakuje, temu brakuje wszystkiego." (Phil Bosmans)
"Każda kochana kobieta jest księżniczką w oczach tego, kto się o nią ubiega, i w swoich własnych" (Karel Čapek)
"Kochać to wierzyć drugiej osobie i ufać jej, wierzyć w jej ukryte siły, w życie które posiada, jakiekolwiek byłyby kamienie do usunięcia dla wyrównania drogi." (Michel Quoist)
"Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi." (Stefan Wyszyński)
"Jedno jest w życiu szczęście - kochać i być kochanym." (George Sand)
"Miłość oznacza być zupełnie blisko siebie, jednak bez chęci zawładnięcia drugim." (Phil Bosmans)
"Ach, co za oszczędność czasu zakochać się od pierwszego wejrzenia!" (Jan Kamyczek)
"Kochać kogoś to znaczy widzieć w nim cuda dla innych niedostrzegalne" (Francois Mauriac)

Wyświetla wpisy wg etykiety: zakochanie
Subskrybuj RSS
środa, 16 listopada 2011 11:02

Biała jak mleko, czerwona jak krew...

Biała jak mleko, czerwona jak krew...

Młodość zawsze ma czas. Ważne słowa, gesty, decyzje mogą przecież tę chwilę jeszcze poczekać. Życie wydaje się długą drogą, której kres niknie daleko za horyzontem. Można skupiać się na przyjemnościach: grach komputerowych, piłce nożnej, jeździe na skuterze, ciągłym rozmyślaniu o szkodach, jakie niesie za sobą obowiązek szkolny i krzywdach, które młodym ludziom wyrządzają nauczyciele. Tak właśnie czyni Leo, szesnastoletni bohater książki Biała jak mleko, czerwona jak krew – wymienione powyżej rozrywki po brzegi wypełniają jego dni. Czy jest w tym coś złego? Chyba nie. Młodość ma przecież swoje prawa.

 

Jednak już wkrótce – nim rozpocznie się kolejny rok szkolny – chłopiec będzie musiał stawić czoła wydarzeniom, które zmuszą go do uporządkowania chaotycznej dotąd rzeczywistość i podjęcia decyzji o wyborze tego, co naprawdę ważne. Na szczęście Leo nie zmieni się całkowicie: nie stanie się w ciągu kilku miesięcy dorosłym, nie przestanie być sobą – kilkunastolatkiem, z nadzieją, odwagą i ciekawością spoglądającym w przyszłość. Jednak otaczający go ludzie (począwszy od ukochanej Beatrice czy przyjaciółki Silvi, poprzez młodego nauczyciela historii i szkolnego katechetę, a skończywszy na rodzicach) oraz tajemnica kruchości życia, z którą przyjdzie mu się zmierzyć, pozwolą na odnalezienie odpowiedzi na nurtujące go pytania, albo przynajmniej wskażą, w jaki sposób tych rozwiązań szukać. A kwestie, które trapią Lea, drzemią zapewne w sercach tysięcy innych nastolatków: poczucie osamotnienia, niezrozumienia, poszukiwanie autorytetów, pytania o własną tożsamość, sens życia, cierpienia, śmierci… Do tego jeszcze odwieczne pytanie: czy miłość naprawdę wszystko zwycięży? Życie przynosi chłopcu niełatwą odpowiedź: tak, choć nie zawsze wygrywamy to, o co walczyliśmy na początku.

 

Promocja książki Biała jak mleko… wydaje się skupiać przede wszystkim na eksponowaniu znaczenia barw, poprzez które Leo odbiera rzeczywistość oraz dokonuje podziałów i hierarchizacji funkcjonujących w niej elementów. I faktycznie kwestia ta ma niebagatelna znaczenie dla całości powieści – to ona bowiem najwyraźniej ukazuje przemianę, jaka na kartach książki zachodzi w bohaterze. Na początku istniały dla niego tylko dwa kolory – czerwień i biel (w rozumieniu Lea to nie klasyczna opozycja dobro-zło, lecz raczej wszystko i nic), ale stopniowo jego świat wypełniają kolejne barwy (pojawia się niebieski!), z których każda posiada niezliczoną ilość odcieni.

 

Polecam – książka mądra, ciekawa i na pewno godna refleksji.

 

Alessandro D’Avenia, Biała jak mleko, czerwona jak krew, Znak, Kraków 2011.

Opublikowane w Strefa Książki
Czytaj więcej...
niedziela, 28 grudnia 2008 10:45

Ożywiać zakochanie czy miłość?

Ożywiać zakochanie czy miłość?

Zakochanie –podobnie jak zależność dziecka od rodziców – to faza rozwoju a nie sposób na życie.

 

Wielu (nie tylko młodych) ludzi utożsamia zakochanie ze szczytem szczęścia i marzy o tym, by zakochanie mogło trwać niemal wiecznie. Ludzie ci dziwią się, gdy stwierdzam, że podtrzymywać i ożywiać należy miłość a nie zakochanie. Niniejsze twierdzenie staje się oczywiste wtedy, gdy precyzyjnie określimy istotę procesu, zwanego zakochaniem. Otóż zakochanie jest czymś spontanicznym, gdyż wynika z emocjonalnej potrzeby bycia blisko drugiej osoby.

 

Potrzebę tę szczególnie silnie przeżywamy w dzieciństwie w kontakcie z rodzicami. Dziecko pragnie nieustannie przebywać z rodzicami nawet wtedy, gdy przeżywają oni poważny kryzys i nie potrafią kochać syna czy córki. W okresie dorastania silnie odczuwana potrzeba bliskości – tym razem w odniesieniu do kogoś spoza rodziny – sprawia, że dany chłopak czy dziewczyna „musi” się zakochać. Wystarczającym „powodem” zakochania może być fryzura czy kolor oczu tej drugiej osoby. Istotą zakochania jest niezwykle silne zauroczenie emocjonalne, które prowadzi do równie silnej zależności od drugiej osoby. Jednak w człowieku nie ma nic bardziej zmiennego i nietrwałego niż uczucia. Właśnie dlatego zakochany bywa nieobliczalny. Czasem jest zdolny do wielkiego heroizmu, a za chwilę w porywie zazdrości może bezlitośnie skrzywdzić osobę, w której się zakochał.

 

Trwanie całymi latami w zakochaniu byłoby coraz bardziej nieznośnym ciężarem zarówno dla zakochanego jak i (zwłaszcza!) dla osoby, w której on się zakochał i którą wszelkimi sposobami pragnie ukryć przed światem po to, by „mieć” ją tylko dla siebie. Pozostawanie na poziomie zakochania uniemożliwia dorastanie do miłości, gdyż potrafimy kochać jedynie tych ludzi, którymi się ogromnie cieszymy, ale od których nie jesteśmy aż tak bardzo emocjonalnie zależni, jak to ma miejsce w zakochaniu. Każde zakochanie – podobnie jak niezwykle silna zależność emocjonalna dziecka od rodziców - kiedyś się skończy. Zwykle następuje to po kilku lub kilkunastu miesiącach. Nie musi natomiast skończyć się więź między zakochanymi osobami. Więź ta może trwać i rozwijać się jednak jedynie wtedy, gdy zakochanie stopniowo zamienia się w miłość.

 

W sensie ścisłym zakochania nie da się ożywiać, gdy jego istotą jest – czasem wręcz chorobliwa - zależność emocjonalna od drugiej osoby. Zależność ta pojawia się i „wyczerpuje” w sposób spontaniczny. Zakochany człowiek nie jest w stanie przedłużyć swego zakochania wysiłkiem woli. Nie jest też w stanie wzbudzić ani ożywić u drugiej osoby tych przeżyć, których on sam doświadcza. Nie jest zwłaszcza w stanie przymusić tej drugiej osoby do tego, by także ona się w nim zakochała. Z perspektywy rozwoju zakochanie jest potrzebną fazą dorastania do miłości, ale nigdy nie jest celem samym w sobie.

 

Głównym zadaniem osób zakochanych jest czujność i dyscyplina, by nie wyrządzić krzywdy ani samemu sobie, ani tej drugiej osobie. Odpowiedzialność w zakochaniu polega zwłaszcza na tym, by coraz mniej poddawać się uczuciom - które bywają przecież ślepe - a coraz bardziej kierować się miłością, która oznacza troskę o rozwój i o świętość drugiej osoby. Doświadczenie dowodzi, iż dla wielu ludzi okres zakochania staje się początkiem tragedii zamiast stać się drogą do szczęścia. Wiąże się to zwłaszcza z faktem, że coraz młodsi chłopcy i dziewczęta przeżywają intensywne zakochanie. Zwykle jest to skutek braku miłości i radości w domu rodzinnym. Zakochanie bywa w takich przypadkach formą emocjonalnej ucieczki z domu, w którym ktoś nie czuje się szczęśliwy ani bezpieczny.

 

Skutki niedojrzale przeżywanego zakochania bywają czasem tragiczne: prowadzą do dramatycznych zranień emocjonalnych, do nieodpowiedzialnej inicjacji seksualnej czy do śmiertelnych uzależnień chemicznych. Niedojrzałość w zakochaniu przejawia się najczęściej poprzez egoistyczne skupianie się na własnych przeżyciach, poprzez emocjonalne szantażowanie drugiej osoby a także poprzez szukanie cielesnej intymności dosłownie za wszelką cenę. Większość dramatów małżeńskich ma swoje korzenie w naiwnie przeżytym zakochaniu. Nierzadko zadajemy sobie pytanie: jak ktoś tak wrażliwy i szlachetny mógł poślubić kogoś tak powierzchownego i egoistycznego? W większości przypadków odpowiedź jest podobna: osoba ta (najczęściej kobieta) w okresie zakochania uległa emocjonalnemu szantażowi tej drugiej osoby i nierozważnie dopuściła do takiej intymności psychicznej i cielesnej, z której nie potrafiła się już wycofać. W konsekwencji zakochanie nie stało się drogą do miłości lecz zamieniło się w pożądanie lub w podporządkowanie.

 

Warto pamiętać o tym, że każde zakochanie powinno być fazą dorastania do miłości, ale nie każde zakochanie powinno prowadzić do małżeństwa. Rzadko pierwsze zauroczenie kończy się małżeństwem, gdyż zwykle pojawia się zbyt wcześnie, by obie strony były już dojrzałe i gotowe do miłości małżeńskiej i rodzicielskiej. Czasem nie wolno wręcz dopuścić do tego, by zakochanie prowadziło do małżeństwa. Taka sytuacja ma miejsce na przykład wtedy, gdy ktoś z nastolatków zakochuje się w nauczycielu czy w księdzu, albo gdy osoba związana węzłem małżeńskim zakochuje się w kimś innym niż małżonek. Dojrzale przeżywane zakochanie nie przybiera formy romansu lecz przejawia się w coraz większym zdumieniu niepowtarzalnością oraz godnością drugiej osoby.

 

Nigdy nie nauczy się kochać ten, kto w swym rozwoju zatrzymuje się w fazie zakochania. Dramatycznie mało do zaoferowania drugiej osobie ma ten, kto potrafi jej zaoferować jedynie swoje zakochanie. Sensem zakochania nie jest trwanie w tej fazie rozwoju lecz uczenie się dojrzałej miłości poprzez serdeczny kontakt z osobą drugiej płci. Więź między zakochanymi zamiera wtedy, gdy zakochanie nie przemienia się w miłość. W zakochaniu uczucia wyprzedzają miłość, a w miłości nie nadążają za radością. Pierwszym przejawem czułości między tymi, którzy kochają, jest cierpliwość. Tymczasem człowiek zakochany jest zwykle kimś wyjątkowo niecierpliwym. Czułość związana z miłością jest niezależna od wieku czy wyglądu drugiej osoby. Jest to czułość skupiona na osobie, a nie na jej cielesności. Przykładem takiej właśnie czułości jest kochający mąż, który przy łóżku schorowanej żony zachwyca się jej pięknem, którego nie widać z zewnątrz i okazuje żonie taką serdeczność, której mogą mu pozazdrościć wszyscy zakochani.

 

Jeśli osoby zakochane dorastają do miłości, to pozostaną przyjaciółmi i będą sobie wdzięczne za ten okres wspólnego rozwoju także wtedy, gdy nie zdecydują się na zawarcie małżeństwa. Oczywiście zakochanie przynosi najbardziej niezwykły owoc wtedy, gdy staje się początkiem takiej historii miłości, która prowadzi do zawarcia małżeństwa i do założenia rodziny. Jeśli tak się stanie, to w kolejnych okresach życia nie jest potrzebne ożywianie zakochania lecz troska o wzajemną miłość, gdyż miłość – w przeciwieństwie do zakochania - nie jest postawą spontaniczną. Dorastanie do wiernej i świętej miłości wymaga czujności, dyscypliny i serdecznej więzi z Bogiem. Tylko Ten, który jest miłością, może nauczyć nas kochać w sposób nieodwołalny i niezawodny. Miłość chroniona przyjaźnią z Bogiem oraz prawdą i odpowiedzialnością, prowadzi do takiej radości i czułości, jaka jest nieosiągalna w zakochaniu.

Opublikowane w Elementarz
Czytaj więcej...
niedziela, 02 maja 2010 13:59

Żabi król

Żabi król

Zostaliśmy wychowani, a może raczej wychowane na bajkach o szczęśliwych księżniczkach i o książętach na białych koniach. W dzieciństwie razem z Siostrą oglądałyśmy wszystkie bajki Walta Disneya, a do snu Mama czytała nam najróżniejsze opowieści Andersena czy braci Grimm (oczywiście, w wersji dla dzieci). Czy ze świata bajek się wyrasta?

 

Chyba nie w miłości. Romantyczna wizja zakochania narzuca nam myślenie o Tym Jedynym, który zjawi się niespodziewanie, rzuci się nam do nóg albo będzie nas zdobywał odważnie jak rycerz. Wierzę w takie historie, znam takie przykłady życiowo-bajkowe (z dobrym zakończeniem: „i żyli długo…”). Ale jak to jest, że nie każda kobieta jest znaleziona przez Tego Wspaniałego? I w rozpaczy widzi tylko żaby (i to wcale nie zaklęte)?

 

Z tą zamianą w księcia sprawa jest złożona. Arystokratów jest niewielu (przepraszam wszystkich arystokratów z góry). Teraz już nawet nie ma obowiązku powszechnej służby wojskowej. Jak znaleźć księcia? Powiem mało odkrywczo: trzeba dać się znaleźć. Nie ma już mody na długie warkocze, więc w zbyt wysokiej wieży nie można zostać zdobytą. Należy też przełamać lęk: a co jeśli ten nie zamieni się w księcia? I chyba najważniejsze: to miłość może uczynić kogoś księciem/księżniczką.


KM

 

PS. Ostatnio Mariusz (który śledzi pilnie wszystkie ciekawostki) powiedział, że ktoś odkrył, iż DNA człowieka jest podobne jak u pewnego gatunku żaby. Ciekawe, czy bracia Grimm o tym wiedzieli??

Opublikowane w .:BLOG:. Z pamiętnika Księżniczki
Czytaj więcej...
poniedziałek, 07 maja 2012 20:29

Jak bańka mydlana?

Opublikowane w Elementarz
Czytaj więcej...
niedziela, 26 czerwca 2011 09:40

Kolory tamtego lata

Kolory tamtego lata

Richard Paul Evans, Kolory tamtego lata, wyd. Znak 2011


Właściwie to nie „Kolory tamtego lata” (jakkolwiek plastyczność tytułu doskonale oddaje nastrój, w jaki zostajemy wprowadzeni za sprawą autora), ale „Ostatnia obietnica” (The Last Promise) i szkoda, że tak nie pozostało. Pierwotny tytuł nie tylko zawiera więcej sensów (wiele bezpośrednich czy pośrednich odniesień w powieści), ale też podsuwa czytelnikowi istotne pytanie, które chyba jest pierwszorzędne w tej historii: co oznacza ostatnia obietnica i czy została spełniona? Czym w ogóle jest obietnica, przysięga, przyrzeczenie?...


Nowa powieść Richarda Paula Evansa (autora „Stokrotek w śniegu” oraz „Szukając Noel”) jest historią, która wydarzyła się naprawdę. I aż trudno w to uwierzyć! Oczywiście forma, w jaką ubrał ją autor, wydaje się piękniejsza od życia. Zostajemy przeniesieni na całe lato do słonecznej Toskanii, nasyconej zapachami specjałów kulinarnych i ekspresją języka włoskiego. Poznajemy nie tylko słynną florencką galerię sztuki Uffizi, tajniki winobrania i malarstwa, włoskie przysłowia, które rozpoczynają każdy nowy rozdział i nadają kierunek akcji, ale przede wszystkim historie kilkorga ludzi.

 

Eliana - Amerykanka, która wraz z mężem-Włochem przeniosła się do Italii (gdzie życie obiecywało jej słodycz i sielankę) – w swoim małżeństwie staje się samotną gospodynią w pięknej willi (którą zamieszkiwał niegdyś Machiavelli!), niedocenioną malarką i zatroskaną matką chorującego syna. Jednak ciągle jest żoną swojego męża, którego nigdy nie ma w domu. Pojawienie się w sąsiedztwie Rossa – Amerykanina rozpoczynającego nowe życie we Florencji całkiem niespodziewanie odmienia jej sytuację. Ale rozstrzygnięcie nie jest wcale proste. W narracji Evansa kilkakrotnie pojawia się wątek przysięgi małżeńskiej i spojrzenia na całą sytuację oczami wiary. Trudne, wymagające spojrzenie.

 

Zakończenia oczywiście nie zdradzę;-)

Książkę polecam bardzo - tym, którzy kochają Toskanię i tym, którzy lubią nie najprostsze historie, zmuszające do namysłu.

Opublikowane w Strefa Książki
Czytaj więcej...
poniedziałek, 09 stycznia 2012 10:14

Zanim powiesz kocham

Zanim powiesz kocham

Po raz pierwszy Zanim powiesz kocham wpadło mi w ręce wiele lat temu, a towarzyszyła temu rekomendacja: „Przeczytaj! Warto!”. Książka skierowana jest w pierwszej kolejności do ludzi młodych, stojących u progu wielkich wyborów i jakże często miotanych rozmaitymi wątpliwościami, pytaniami – szczególnie tymi natury uczuciowej. Jednak ksiądz Maliński nie tylko pierwszej miłości poświęcił uwagę. W jednym z rozdziałów mowa jest o trzech kolorach miłości:

 

Pierwsza miłość to miłość zielona. Najbardziej intensywna, emocjonalna, angażująca całego człowieka, ale i najbardziej niedojrzała. Miłość marzeń, tęsknot i uniesień, oczarowań, zachwytów, radości. […] Drugi etap – czerwony – to zjednoczenie się. Posiadanie siebie bez reszty. To pragnienie przebywania z sobą bez końca, wypełnienie osobą ukochanego człowieka swoją osobą […] czas upodabniania się do tego człowieka, którego udało nam się spotkać. […] Trzeci okres – złoty – to czas tworzenia. To budowanie domu, to pragnienie dziecka, to okres intensywnej twórczości zawodowej. […] To jest czas pokoju, ciepła, wzajemnego zaufania, poczucia bezpieczeństwa, oparcia w każdej sytuacji. Miłość dojrzała.

 

Na takiej właśnie zasadzie została skonstruowana książka, której lekturę szczerze chciałabym polecić. W pierwszej części, zatytułowanej Co to jest miłość? zawarte zostały refleksje na temat istoty miłości, jej prymarnego miejsca w życiu człowieka, różnych jej rodzajów i sposobów objawiania się, różnicy między kochaniem a zakochaniem, a także o największej miłości – Boga. Co więcej, poruszone zostały też drażliwe tematy, których nastolatki zazwyczaj wolą unikać: kwestia odpowiedzialności za drugą osobę już na etapie „chodzenia”, onanizm czy homoseksualizm. W drugiej, pt. Miłość małżeńska, mowa jest o różnych aspektach tej szczególnej relacji, między innymi o ciągłym poznawaniu się, angażowaniu, wierności, zazdrości, zdradzie, dbaniu o siebie dla małżonka, wspólnym starzeniu się… Z kolei w części trzeciej, traktującej o miłości rodzinnej, poruszone zostały zagadnienia związane przede wszystkich z pojawieniem się dziecka. Również i tutaj ksiądz Maliński nie uciekał od niewygodnych tematów: aborcji, rodziny bezdzietnej, rozwodu, wychowania seksualnego, problemów wynikających z odmiennych światopoglądów religijnych rodziców.

 

Pytanie, które niemal automatycznie ciśnie się tutaj na usta, brzmi: co ksiądz może wiedzieć o miłości między małżonkami, a już tym bardziej o emocjonalnych problemach młodych ludzi? Po lekturze Zanim powiesz kocham okazuje się, że całkiem sporo. Skąd? A chociażby z rozmów z zaprzyjaźnionymi osobami, małżeństwami, rodzinami. Z ich zwierzeń, refleksji, a także z obserwacji samego księdza. Książka na każdym kroku okraszana jest przykładami i anty-przykładami „z życia”; często przywoływane są wręcz całe sytuacje, rozmowy. Chociaż wprost podawane są rady i wskazówki („Nie wolno powiedzieć za wcześnie człowiekowi ukochanemu słowa: kocham”, „Nie sprzedaj się”, „Nie wychodź za mąż, nie żeń się z człowiekiem innej religii"), najbardziej sugestywne, obrazowe i pouczające są właśnie te wzięte z codzienności zwykłych ludzi sytuacje.

 

Wspaniała, mądra, bardzo wartościowa książka, do której z przyjemnością się powraca. W odróżnieniu od morza publikacji dla młodzieży, które zalewa obecnie rynek czytelniczy, jest zgodna z nauczaniem Kościoła i posiada imprimatur. Wychowuje się już na niej kolejne pokolenie – po raz pierwszy wydana została w 1985 roku. Oprócz wersji książkowej, dostępna także on-line.

 

Czy jest to poradnik? W pewnym sensie tak. Zawiera wskazówki, ma charakter dydaktyczny. Ale z drugiej strony, jak wskazuje w przedmowie autor, ma być raczej rodzajem rozmowy, z której tokiem „interlokutor” może się zgodzić lub nie. Księdzu Malińskiemu chodziło nie tyle o zwykłe pouczanie, ile o zwrócenie uwagi na pewne kwestie, nawet zupełnie jeszcze nastolatkowi odległe oraz poddanie ich przemyśleniu już teraz: „Właśnie dlatego, że jest jeszcze czas, by o tym wszystkim spokojnie pomówić”. A nawet, jeśli pierwsze młodzieńcze uczucie mamy już się dawno za sobą, gdy czujemy na plecach pewne (lepsze i gorsze) doświadczenia w tym ważnym, ale też problematycznym temacie miłości – nadal możemy się z tej książki wiele nauczyć. Stąd także narzeczeni, młode pary, a nawet wieloletni małżonkowie i rodzice mogą wynieść z tej książki przydatne dla siebie treści.

 

Polecam!

 

Mieczysław Maliński, Zanim powiesz kocham, TUM Wydawnictwo Wrocławskiej Księgarni Archidiecezjalnej, Wrocław 2004.

Opublikowane w Strefa Książki
Czytaj więcej...
poniedziałek, 14 maja 2012 12:08

Jak zdobyć kubek za-kochanie.pl?

Jak zdobyć kubek za-kochanie.pl?

"zakochani

kochani

my

otuleni szczęściem jak powietrzem

Za-kochani nie na chwilę

nie na próbę

i bez odwołania


jesteśmy za kochaniem

szalonym twórczym i na amen"

K.M.

/tekst i projekt kubka: KiM Marcinkowscy/

 

Podoba Ci się nasz kubek i chcesz codziennie przypominać sobie, że można kochać "na amen"?

A może chcesz sprawić radość ukochanej osobie?

Albo więcej: zdobyć dwa kubki - dla siebie i dla ukochanej osoby?

Mamy dobrą wiadomość: jest taka możliwość!

Co więcej, nie tylko możesz zdobyć kubek, ale przy okazji wesprzeć za-kochanie.pl!

 

Jeśli wpłacisz 30 zł na nasze konto - dostaniesz 1 kubek,

jeśli wpłacisz 50 zł - dostaniesz 2 kubki!

Po dokonaniu wpłaty, koniecznie napisz do nas mail na adres Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. , podając swój adres.

 

Paczkę wysyłamy po zaksięgowaniu wpłaty - przez paczkomaty, a jeśli w danej miejscowości nie ma ich - wtedy pocztą polską.


Dane do przelewu:

BRE Bank: 31 1140 1081 0000 2021 6500 1006
Fundacja Rodzin Pełna Chata
ul. Balicka 12a/43
30-149 Kraków
z dopiskiem: za-kochanie.pl
Można także dokonać płatności online:WEJDŹ
Opublikowane w Wydarzenia
Czytaj więcej...
wtorek, 24 stycznia 2012 18:04

Myśl na dziś 26.01.2012

Myśl na dziś 26.01.2012

"Oto jest miłość. Dwoje ludzi spotyka się przypadkiem, a okazuje się, że czekali na siebie całe życie."
O'Gangaceiro

Opublikowane w Wydarzenia
Czytaj więcej...
piątek, 11 maja 2012 18:19

Kubek dla za-kochanych!

Kubek dla za-kochanych!

"zakochani

kochani

my

otuleni szczęściem jak powietrzem..."

 

Właśnie pojawił się specjalny kubek dla za-kochanych!!

Zobacz, jak możesz go zdobyć!

Jak zdobyć kubek za-kochanie.pl?

Opublikowane w Wydarzenia
Czytaj więcej...
piątek, 20 maja 2011 08:28

Gdzie zjeść w Krakowie?

Gdzie zjeść w Krakowie?

MAMMA MIA (ul. Karmelicka 14)

www.mammamia.net.pl

 

Jak przystało na prawdziwą włoską knajpkę Mamma mia czaruje miłym i przytulnym wystrojem. Składa się z dwóch części: do jednej wchodzi się prosto z ulicy, do drugiej, tej bardziej „z klimatem”, trzeba wejść w bramę obok i przejść przez uroczy ogródek (tak, tak można też zjeść na świeżym powietrzu w blasku lamp i... lampek) :-) Dodatkowym atutem jest nie tylko miła obsługa, ale też prawdziwy piec, dzięki któremu pizza, calzone czy podpłomyk smakują tak nieziemsko!

Szczególnie polecam pizze nr 8 i 23, choć zależy, co kto lubi, pasty też są świetne! A świeże dodatki czy obrane ze skórki pomidory to istne niebo dla podniebienia...

 

JEFF'S (Galeria Kazimierz, naprzeciwko kina Cinema City)

www.jeffs.pl

 

Dla tych, którzy fascynują się Ameryką - ozdobiona setkami tabliczek rejestracyjnych i znanych nam haseł - restauracja Jeff! Nie potrafią się jej oprzeć ani wielbiciele sałatek (polecam Santa Fe Taco Salad), ani kuchni odrobinę polskiej (pyszny kotlet, ser a to wszystko w chrupiącym toście - Chicken  Parmezan Sandwich). Można także spotkać polskich cele brytów :-)

Miłym dodatkiem są fajne promocje, w każdy dzień tygodnia inne danie w super promocyjnej cenie - jak na przykład pyszne, soczyste żeberka w sosie barbecue w poniedziałki... mniamm... A zapomniałabym! Coś dla tych, którzy nie lubią marnować czasu - nauka angielskiego... w toalecie! A dla fanów sportu - mecze transmitowane z ustawionych w każdym roku plazm.

 

Cafe Botanica, by zjeść coś słodkiego (ul. Bracka 9)

www.cafebotanica.pl

 

Na uroczej ulicy Brackiej (jednej z bocznych uliczek Rynku) kryje się naprawdę tajemnicze miejsce. Drzewo „wyrastające” w  środku ma chyba każdemu przypominać, kto nigdy tego nie zaznał, jak cudowne jest spędzanie czasu w domku na drzewie, gdzie nikt nas nie podgląda, chowamy się z najlepszym przyjacielem i obserwujemy z ukrycia każdego.

Najlepsze ciastko? Czekoladowo-czekoladowe! :-)

 

Restauracja u Pokutyńskich (ul. Karmelicka 29)

www.restauracjappp.pl


Ale żeby było tak zupełnie wyjątkowo, polecam pójść do słynnych Pokutyńskich. Już sama zabytkowa kamienica zaprasza do środka. Jest to projekt jednego z najznakomitszych polskich architektów XIX wieku Filipa Romana Pokutyńskiego. Doskonale zachowały się także witraże wykonane w pracowni Żeleńskiego, słynącej z realizacji projektu Wyspiańskiego i Mehoffera. W lecie działa uroczy ogródek usytuowany wśród zieleni, gdzie plusk chłodnej wody w fontannie orzeźwia powietrze.

Ale można też zejść do podziemi...

Najlepszy krem grzybowy z groszkiem ptysiowym na świecie!! Oraz stek z sosem pieprzowych i grillowanymi warzywami!! Palce lizać... to znaczy nie wolno, bo to eleganckie miejsce! :-)

 

TACO (ul. Poselska 20)


Jeśli chcemy się poczuć jak prawdziwy Meksykanin, wcale nie potrzebujemy specjalnego ubranka, kapelusza ani tym bardziej wyjazdu:-) Wystarczy, że zjemy ciepłe nachosy z ciągnącym się serem i burrito z fasolą lub kukurydzą, a poczujemy się jak spragniony wędrowiec. Dużo, tanio i smacznie!

Opublikowane w Perfekcyjna Randka
Czytaj więcej...
  • «
  •  pierwsza 
  •  poprzednia 
  •  1 
  •  2 
  •  następna 
  •  ostatnia 
  • »
Strona 1 z 2

Wyszukiwarka

Ostatnio na Forum

    • Mężczyzna i NPR
    • Last post by Kami79
    • 3 tyg., 4 dni temu

More Topics »

Tagi

aborcja antykoncepcja bajka Biblia blog czystosc duchowosc dylematy dzieci dziecko film kobieta komunikacja konkurs ksiazka ksiazki malzenstwo meskosc mezczyzna milosc Mloda Para narzeczenstwo NPR piekno plodnosc polecamy poradnik rodzicielstwo rodzina roznice seksualnosc slub teologia ciala warsztaty wesele wiadomosci wiara wychowanie zakochanie zwiazek

Ostatnie komentarze

  • Agnieszka Kowal Zgadzam się w 100% z treścią artykułu :)! Pamiętam tę… Napisane przez Agnieszka Kowal na piątek, 27 kwietnia 2012 14:15
  • Ewa Maria Dla mnie ta rzeźba jest piękna w formie i bardzo… Napisane przez Ewa Maria na środa, 25 kwietnia 2012 17:29
  • Maciej Kryczka Dobry, pomocny tekst. Dzięki wielkie :-) Napisane przez Maciej Kryczka na czwartek, 12 kwietnia 2012 09:30
  • Agnieszka Kowal Wspaniałe :) Napisane przez Agnieszka Kowal na wtorek, 20 marca 2012 22:23
  • Agnieszka Kowal Uwielbiam tę książkę! Sięgam po nią przynajmniej raz w roku… Napisane przez Agnieszka Kowal na wtorek, 20 marca 2012 22:15

Główne działy

  • Ona&On
  • Relacje
  • Rodzina
  • Blogi
  • Dobra Strefa
  • Forum
  • Kontakt

Blogi

  • Z pamiętnika Księżniczki
  • Z rycerskiego szlaku
  • Dziennik pokładowy
  • Antykoncepcyjne dylematy
  • Dei Verbum
  • Między nami
  • Kuźnia Miłości
  • Dzień-Dobry-Dzieci
  • Biblio-teczka Malucha
  • Przestrzenie Miłości
  • Super mamą być
  • Piękno kobiety
  • I love USA
  • Przez żołądek do serca
  • Opowieści z Czarodziejskiej Góry

Na skróty

  • Kontakt
  • Mapa strony
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Rejestracja
  • Newsletter
  • Zaproś nas!
  • Formularze
  • Wesprzyj nas!

Zobacz także

  • Konkursy / Akcje
  • Ślubne-plany
  • NPR jest OK!

Polecane strony

  • Fundacja Rodzin Pełna Chata
  • NPRjestOK!
  • Przymierze Wojowników
  • Czysty SEX
  • Księgarnia i Wydawnictwo Rubikon
  • Projekt KiM
  • NPRjestOK!
  • Ślubne-plany
  • O nas
  • Wydarzenia
  • Linki
Copyright © 2011 Portal za-kochanie.pl



  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?
*
*
*
*
*

* Pole wymagane