Bardzo si臋 r贸偶nimy鈥 鈥 powiedzia艂am kiedy艣 Ukochanemu.
I to jest pi臋kne! 鈥 odpowiedzia艂, nawracaj膮c mnie na w艂a艣ciwy tok postrzegania.
Dlaczego ludzie nie wytrzymuj膮 ze sob膮 鈥瀙贸ki 艣mier膰 ich nie roz艂膮czy鈥, dlaczego drobiazgi w 偶yciu codziennym bywaj膮 zdolne rozpali膰 po偶ar i spali膰 ca艂膮 prac臋 dwojga ludzi, a z ni膮 uczucie? Dlaczego kobiety tworz膮 sobie 艣wiat, w kt贸rym jest im dobrze samotnie, a m臋偶czy藕ni dochodz膮 do wniosku, 偶e 鈥瀘ne s膮 po prostu jako艣 g艂upie鈥? Wcale nie dlatego, 偶e oni s膮 z Marsa, a one z Wenus i nie dlatego, 偶eby wojowa膰, ale 偶eby si臋 uzupe艂nia膰. Ale ten wy偶szy stopie艅 komplementarno艣ci musi by膰 poprzedzony nie tylko podstawow膮 wiedz膮, ale te偶 wieloma dniami praktyk, rozczarowa艅 czy komicznych nieporozumie艅. Bycie razem to praca, fascynuj膮ca przygoda i wyzwanie!
Kobieco艣膰 i m臋sko艣膰 badana oraz zarysowywana mo偶e wyda膰 si臋 schematyczna czy dogmatyczna. Troch臋 jak Plato艅skie idee. Mo偶na by szuka膰 odwzorowania w 艣wiecie, ale ka偶dy jako艣 b臋dzie odstawa艂 i czym艣 si臋 wyr贸偶nia艂. Wszak c贸偶 pi臋kniejszego nad cz艂owieka? Ale formom warto si臋 przyjrze膰.
Kobieta
Kobieta to przede wszystkim istota pi臋kna, wra偶liwa i spragniona adoracji. Najpierw przez swoich rodzic贸w, p贸藕niej przez r贸wie艣nik贸w 鈥 m艂odzie艅c贸w, a偶 w聽 ko艅cu przez w艂asne dzieci. Troch臋 egoistyczna? No, mo偶e. Skoncentrowana zdecydowanie bardziej na swoim ma艂ym 艣wiecie, na w艂asnym wn臋trzu, na otoczeniu. Zadowolona, gdy mo偶e pozosta膰 w cieple swojego domu z najbli偶szymi osobami i cieszy膰 si臋 ich obecno艣ci膮. Szcz臋艣liwa, kiedy mo偶e pom贸c mamie/dzieciom/braciom/przyjacio艂om cho膰by w drobiazgach. Spe艂niona, kiedy docenia si臋 jej dyskretn膮 obecno艣膰, jej delikatno艣膰 i uczuciowo艣膰. A tak偶e jej si艂臋 鈥 niezwyk艂膮 wytrzyma艂o艣膰, zdolno艣膰 do po艣wi臋ce艅, obrony ukochanych ludzi, szczeg贸lnie dzieci.
M臋偶czyzna
M臋偶czyzna to przede wszystkim si艂a. Inna si艂a od tej kobiecej. (Tak jak i inne jest pi臋kno m臋sko艣ci, kt贸re kobiety po prostu 鈥瀋zuj膮鈥, np. nazywaj膮c swojego lubego 鈥瀙i臋knym鈥 czy 鈥瀙rzystojnym鈥.) Si艂a m臋ska to wszystko, co 艂膮czy odwag臋, szale艅stwo, dziko艣膰, porywczo艣膰, ale te偶 wierno艣膰 i zdolno艣膰 kochania, oddania. Si艂a m臋ska jest bardzo rycerska w swej g艂臋bi, spragniona celu, idea艂u. On musi mie膰 szerok膮 perspektyw臋: zdobywania 艣wiata, jego aktywno艣膰 nie mo偶e by膰 ograniczana, t艂amszona. On wierzy, 偶e mo偶e zdoby膰 wszystko, czego zapragnie. Szczeg贸艂y nie s膮 czasem istotne. Chodzi o ca艂o艣膰. M臋偶czyzna jest spe艂niony i zadowolony, kiedy zdobywa, kiedy mo偶e si臋 wykaza膰, kiedy widzi efekty, kiedy mo偶e wci膮偶 p艂on膮膰 i nie wygasa膰.
M贸wimy r贸偶nymi j臋zykami?
Stawiam pytanie, a ju偶 na my艣l przychodz膮 mi wszystkie rozmowy zas艂yszane czy wypowiedziane. Jak bardzo jeszcze r贸偶ni膮 si臋 nasze j臋zyki? Czasem niewiele. 鈥濪awniej鈥 (nie wiem sama, co znaczy owo 鈥瀌awniej鈥) w wi臋kszo艣ci przeklinali ch艂opcy. Oni przecie偶 musz膮 odreagowa膰, s膮 bardziej wulgarni i agresywni. Dzi艣 鈥 nie wiem, ostatnio nie widz臋 r贸偶nicy. A szkoda! Bo o ile wulgaryzm w ustach faceta (z rzadka, uzasadniony okoliczno艣ciami i przy naprawd臋 zaufanych osobach) bywa do prze艂kni臋cia, o tyle w ustach dziewczyny, czyni z niej co najmniej bab臋 jag臋, nie ksi臋偶niczk臋. I jako艣 uw艂acza idei kobieco艣ci.
Ale z grubsza nie o styl j臋zyka chodzi, cho膰 oczywi艣cie, mo偶na by podkre艣li膰, 偶e kobiety zwykle wypowiadaj膮 si臋 pe艂niejszymi zdaniami, maj膮 bardziej ubogacone s艂ownictwo i milszy styl, ale to nie jest regu艂a. Ma zbyt wiele wyj膮tk贸w. Zbyt wielu wybitnych pan贸w-humanist贸w i retor贸w na 艣wiecie鈥
A co z j臋zykami obcymi? Kobietom przychodzi to jednak du偶o 艂atwiej. (Nie pami臋tam, z kt贸rych bada艅 tak wynik艂o, ale wynik艂o. Wiem te偶 z obserwacji.) Maj膮 wi臋c umys艂 bardziej przystosowany do przyswajania regu艂, d藕wi臋k贸w, rozpoznawanie g艂osek i konstrukcji. Maj膮 przecie偶 bardziej wyczulone zmys艂y od m臋偶czyzn. Wszak nie kto inny jak one musz膮 opiekowa膰 si臋 dzie膰mi: us艂ysze膰, gdy w nocy si臋 budz膮, rozpozna膰 znaczenie danego g艂osu/p艂aczu. S膮 specjalistkami nie tylko od filologii.
Ale sednem naszych j臋zyk贸w jest jednak spos贸b ich u偶ycia. W jakim celu ona m贸wi, a w jakim on? Powszechnie wiadomo, ze dziewczyny s膮 bardziej rozgadane, po prostu gadu艂y, kt贸re trzeba ucisza膰 na lekcjach albo rozsadza膰 w 艂awkach. Przekonuj膮 si臋 te偶 o tym rodzice, bo jednak dziewczynki szybciej powiedz膮 cokolwiek od ch艂opc贸w (cho膰 zn贸w rozw贸j to sprawa bardziej z艂o偶ona i indywidualna). Dlaczego wi臋c a偶 tyle m贸wi膮? Ano dlatego, 偶e dla nich rozmawianie jest sposobem wyra偶ania siebie, sposobem uzewn臋trzniania swoich emocji i stan贸w. Kobiety s膮 z regu艂y ekstrawertykami, zatem m贸wienie umo偶liwia im prze偶ywanie swoich my艣li i do艣wiadcze艅, a dodatkowo jest to wa偶ny aspekt komunikacji. A c贸偶 pi臋kniejszego ni偶 podtrzymywanie relacji? M臋偶czy藕ni, dla odmiany, s膮 cz臋艣ciej introwertykami, dla kt贸rych j臋zyk jest sposobem komunikacji, ale bez podtrzymywania relacji, a tak偶e sposobem przekazywania wiadomo艣ci, informacji. Facet nie pisze d艂ugich SMS贸w czy maili, nie musi godzinami rozmawia膰 przez telefon (wystarczy konkret: co, po co?), nie musi nawet przy piwie snu膰 d艂ugich wywod贸w, mo偶e pomilcze膰, chce, musi. I co istotne: s艂owa dla m臋偶czyzny s膮 niemal偶e jak obietnica. Dla niego tak, znaczy tak. On nie chce powtarza膰 dwa razy, bo zna warto艣膰 s艂owa, czego niestety, kobietom cz臋sto brakuje鈥 (I tu bardzo cz臋sto dochodzi do nieporozumie艅!)
Od razu te偶 jednak obalam generalizacj臋. M臋偶czy藕ni potrafi膮 si臋 uzewn臋trznia膰, opowiada膰 o sobie, cho膰 jest to dla nich o wiele trudniejsze. Ci臋偶ko jest im m贸wi膰 o sobie, m贸wi膰 鈥瀓a鈥︹, ale przy naprawd臋 najbli偶szej osobie potrafi膮, co cz臋sto zamiast wdzi臋czno艣ci i podziwu ze strony kobiet, ko艅czy si臋 zarzutami: 鈥瀉 jednak! Dlaczego? No wiesz co?!...鈥
Zatem wieczorem, kiedy kobieta b臋dzie chcia艂a ze szczeg贸艂ami zrelacjonowa膰 miniony dzie艅, on po prostu b臋dzie chcia艂 obejrze膰 film i prze偶y膰 wszystko wewn臋trznie, po swojemu. Z艂oty 艣rodek? Rozumie膰. I kocha膰. A 艣rodek sam si臋 u-艣rodkowi.