Tools
A+ R A- wide normal
Zarejestruj Zaloguj
  • Skip to content
Home » Ona&On » Mężczyzna » Wielki wódź, wielka przemiana
  • Projekt KiM
  • NPRjestOK!
  • Ślubne-plany
  • O nas
  • Wydarzenia
  • Linki
  • Homesummary
  • Ona&Onmy work
    • Elementarz
    • Kobieta
    • Mężczyzna
    • Ona&On
    • Perfekcyjna Randka
    • Kącik Singla
  • Relacjewith us
    • Narzeczeństwo
    • Małżeństwo
    • Seksualność
  • Rodzina 
    • Rodzina
    • Dzieci
    • Wokół życia
  • Blogi 
    • Blogi Redakcyjne
      • Z pamiętnika Księżniczki
      • Z rycerskiego szlaku
      • Dziennik pokładowy
      • Antykoncepcyjne dylematy
      • Dei Verbum
      • Między nami
      • Kuźnia Miłości
      • Dzień-Dobry-Dzieci
      • Biblio-teczka Malucha
      • Przestrzenie Miłości
      • Super mamą być
      • Piękno kobiety
      • I love USA
      • Przez żołądek do serca
      • Opowieści z Czarodziejskiej Góry
      • Nowa dieta MŻ
      • Z pamiętnika Panny Młodej
  • Dobra Strefa 
    • Strefa Książki
    • Strefa Filmu
    • Strefa Świadectw
    • Strefa Multimediów
    • Strefa Poezji
    • Strefa Wiary
    • Zapisy na Kursy
  • Forum 
  • Kontakt 
Złote Myśli
"Dzięki miłości biedny jest bogaty. Z braku miłości bogaty jest biedny." (łacińskie)
"Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla innych, ale i za te, które w innych budzi." (Stefan Wyszyński)
"Najgłębszym pragnieniem w sercu każdego człowieka, przed pragnieniem życia, jest pragnienie kochania i poczucie, że jest się kochanym." (M. Quoist)
"Człowiek najpełniej afirmuje siebie, dając siebie. To jest pełna realizacja przykazania miłości" (Jan Paweł II)
"Ach, co za oszczędność czasu zakochać się od pierwszego wejrzenia!" (Jan Kamyczek)
"Ach, co za oszczędność czasu zakochać się od pierwszego wejrzenia!" (Jan Kamyczek)
"Każda kochana kobieta jest księżniczką w oczach tego, kto się o nią ubiega, i w swoich własnych" (Karel Čapek)
"Miłość jest jak słońce. Ten, którym zawładnęła, może zrezygnować z wielu spraw. Komu jej brakuje, temu brakuje wszystkiego." (Phil Bosmans)
"Jedna tylko droga do drugiego człowieka: droga serca. Wszystkie inne to bezdroża." (Phil Bosmans)
"Tragedią miłości nie jest śmierć. Tragedią miłości nie jest rozłąka. Tragedią miłości jest obojętność." (William S. Maugham)

czwartek, 07 kwietnia 2011 10:21
Rate this item
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
(3 głosów)

Wielki wódź, wielka przemiana

  • Napisane przez  Jarek Kumor
  • font size decrease font size decrease font size increase font size increase font size
  • Drukuj
  • E-mail
Wielki wódź, wielka przemiana Image: Sura Nualpradid / FreeDigitalPhotos.net
iWebReader
Wielki wódź, wielka przemiana.

Był kiedyś taki Hebrajczyk, którego Bóg szczególnie umiłował. Jego życie przebiegało dwutorowo. Na jednym torze była misja uczynienia z bandy zbiegów wolnego narodu, a na drugim wielka przyjaźń z Bogiem. Co współczesnym mężczyznom może powiedzieć Mojżesz?

 

Te dwie rzeczywistości jego życia przenikały się. W tym tkwił jego sukces. Znamy przecież historię wędrówki Izraelitów przez pustynię i wiemy, jak się zakończyła. Warto prześledzić życie Mojżesza w jego najważniejszych momentach i postarać się o wyciągnięcie wniosków dla nas jako mężczyzn, mężów, ojców, tych, którzy innych prowadzą. Zatem spróbujmy.

 

Wykształcony Egipcjanin

Jego narodziny były złamaniem zakazu faraona. Jednak dla jego rodziców liczyło się bardziej to, czego Bóg od nich oczekiwał. Był od początku przez Boga wybrany dla dobra narodu izraelskiego. Już tutaj, panowie, możemy odnaleźć się w tej historii. Każdy z nas jest przez Boga wybranym i umiłowanym dzieckiem. Powołanym do różnych rzeczy, ale zawsze dla czyjegoś dobra. Patrząc z zewnątrz, można powiedzieć, że miał wielkiego „farta”. Wpuszczony w nurt Nilu jako niemowlę, został wyciągnięty przez córkę faraona, która, zachwycona jego pięknem, nie pozwoliła go zabić. Myślę, że na koniec życia dowiemy się, ile takich „fartów” Bóg sprawił w naszym przypadku. Na pewno z wielu nie zdajemy sobie sprawy.

 

Czterdzieści lat życia i kształcenia na dworze króla Egiptu nie pozbawiło go cząstek tożsamości Hebrajczyka. W tym wieku wpadł na genialny pomysł – postanowił odwiedzić swoich braci. Już pierwszy kontakt z korzeniami, z głęboką, ukrytą w sercu tożsamością, sprowadza na niego kłopoty. Bóg przerwał milczenie i zaczął działać w jego życiu. Zabójstwo Egipcjanina znęcającego się nad Izraelitą, wbrew oczekiwaniom Mojżesza nie czyni go bohaterem. Tym silniejsze było jego pragnienie wyzwolenia z niewoli swojego narodu, gdy zobaczył ciężką sytuację tych ludzi. Moment wydawał się idealny, posiadał ku temu wszelkie środki. Był tylko jeden problem. Było to jego pragnienie, nie Boga. Izraelici nie chcieli pośród siebie zabójcy, drugiego faraona, a dla Egipcjan Mojżesz był skończony. Musiał uciekać.

 

Mojżesz chciał zrobić wszystko po swojemu, zadziałał zbyt impulsywnie, chciał zrealizować swoje pragnienia. Chęci były jak najszczersze, ale efekt tragiczny. Jego wola totalnie rozminęła się z wolą Boga. Brzmi znajomo?

 

Mojżesz został odrzucony przez jednych i przez drugich. Podjął decyzję o ucieczce. W całej jego historii charakterystyczne jest to, że potrafił podejmować stanowcze decyzje. Wiedział, że jeśli nie zadecyduje sam, zadecydują za niego inni. A to nie skończyłoby się najlepiej. Kolejne czterdzieści lat spędził wśród Madianitów, poszukując swojej tożsamości.

 

Pasterz bez tożsamości

Ten czas był mu bardzo potrzebny. Mojżesz, mówiąc po naszemu, ustatkował się. Założył rodzinę, miał wysoko sytuowanego teścia, który załatwił mu pracę. Życie toczyło się swoim rytmem, a w Mojżeszu dokonywał się za sprawą Boga ukryty proces. Zmienił miejsce, ale jego stan wewnętrzny mimo ucieczki pozostał niezmieniony. Potrzebne mu było wewnętrzne wyzwolenie. Przez wydarzenia z Egiptu nabył mentalność swojego zniewolonego narodu. Teraz miał przed sobą 40 lat życia w cieniu swojego teścia przy wypasaniu owiec. Cały ten czas wychodził na pustynię. Czy i nam nie jest czasami potrzebny taki czas: czas wyjścia na swoją wewnętrzną pustynię? Bóg potrzebował dla Mojżesza tych czterdziestu lat, by w końcu po tak długim czasie Mojżesz poszedł „w głąb”, jak to określił autor Księgi Wyjścia. Mojżesz, który znał pustynię i widział na niej płonące krzewy, nagle doświadczył czegoś nowego, niespotykanego, co zmieniło na zawsze jego życie. Krzew płonął, ale nie spalał się. Bóg postanowił wreszcie rozpalić Mojżesza ogniem wielkiej misji, a Mojżesz zaczął inaczej patrzeć na rzeczywistość. Jego serce zostało uwolnione z mentalności niewolnika.

 

Nasze pójście w głąb samych siebie, swojej pustyni, również może przemienić nasze życie, uczynić je nowym, pomóc nam odkryć swoją misję. Ten proces jest bardzo trudny. Bóg nie miał łatwo z Mojżeszem, który szukał każdej możliwej wymówki, by tylko nie wracać do Egiptu. Czy nie jest tak, że my również szukamy przed Bogiem mnóstwa wymówek byle tylko nie wracać do swojego Egiptu? Byle nie ruszać trudnych spraw, jakichś zaszłości, starych konfliktów, urazów czy nałogów? Jednak nasza wewnętrzna przemiana bez tego się nie dokona.

 

Mojżesz pograł trochę w karty z Panem Bogiem. Wyjmował „asy” swojej słabości, braku pewności siebie, nie wiedział, co ma powiedzieć, nie wierzył, że ktokolwiek w Egipcie mu uwierzy, przyznał, że jest jąkałą, co dodatkowo obrazowało powyższe jego cechy. Wreszcie powiedział wprost, że nie chce iść i koniec. Ta otwartość była dla Pana Boga kluczowa. Mojżesz nie bał się kłótni. Bóg uwielbia, gdy mamy wobec niego taką postawę, bo może przemienić właśnie to, z czym się przed Nim nie kryjemy.

 

Czterdzieści lat wcześniej Mojżesz pewnie pobiegłby ratować swój naród. Bóg nie chciał jednak pewnego siebie zabójcy, ale słabego i zrezygnowanego człowieka, który dzięki doświadczeniu gorejącego krzewu na górze Horeb, odnalazł swoją głęboko ukrytą tożsamość wielkiego przywódcy. Bóg z nim wygrał w te karty, co wcale nie znaczy, że Mojżesz przegrał. Mojżesz wygrał wraz z Panem Bogiem. Teść nie zatrzymywał go. Wiedział, że lud jest ważniejszy niż owce. Oto kolejna przełomowa decyzja w życiu Mojżesza. Ta była jednak najważniejsza, bo zmieniła nie tylko jego życie, ale też życie całego Izraela.

 

Bóg również z nas, panowie, chce czynić wielkich przywódców, zaangażowanych mężów, ojców, tych, którzy prowadzą innych do Niego. Pytanie brzmi: Czy jestem otwarty przed Bogiem? Czy rozmawiam z Nim o moich słabościach, czy chcę, by mnie przemieniał? Jakie są moje najgłębsze pragnienia serca?

 

Wielki powrót

Jeden z największych starotestamentalnych proroków został uwolniony. To od razu wiązało się z otrzymaniem misji. Jedno z drugim jest niejako kompatybilne. Wraca do Egiptu, ale nie wraca do starych przywilejów, teraz ma być narzędziem w Bożym ręku. Nie był od razu stuprocentowo przekonany do tej misji, wciąż wydawała mu się ona bez sensu tym bardziej, że Izraelici nie chcieli wyjścia, zerwania ze starym życiem, zmiany schematu mimo że wiązał się on z uciskiem, zaś rozmowa z faraonem była jak rzucanie grochem o ścianę, bo faraon sam uważał się za boga. Po ludzku wszystko było bez sensu. Kluczowym było mojżeszowe zaufanie Bogu, który zapewnił o swojej stałej obecności.

 

Wszystko teraz jest inne. Gdy poprzednio Żydzi wystąpili przeciw Mojżeszowi, on uciekł. Teraz też ucieka, ale do modlitwy. Bóg go zapewnia o pozytywnym rozwiązaniu sytuacji. Ze strony Mojżesza potrzebna jest wiara. Czy dalecy jesteśmy od współczesności?

 

Wiara Mojżesza poskutkowała tym, że Bóg wkroczył do akcji. Poprzez plagi postanowił dać siebie poznać faraonowi. Musimy zdać sobie sprawę, że w nas siedzi taki zatwardziały faraon i wolny, oddany Bogu Mojżesz. A decyzja o drodze, którą wybierzemy należy do nas. Skutki pokazuje nam ta historia.

 

Plagi spustoszyły Egipt, ale prawdziwe misterium miało dopiero nastąpić. Było to misterium uwalniające naród wybrany i jednocześnie misterium ostatecznej klęski Egiptu w walce o swoich niewolników. Z tych niewolników Bóg postanowił zrobić swoją armię. Noc Paschalna była ostatnim akordem ich obecności w Egipcie. Przepasane biodra, baranek do spożycia, pokropione krwią odrzwia – to były znaki gotowości na przyjęcie wolności. Czy my jesteśmy gotowi na przyjęcie wolności? Bóg przejdzie przez nasze życie jak przez Egipt i będzie to moment, na który musimy być gotowi. Czy będziemy wtedy jak Egipcjanie czy jak Izraelici? Czy posłuchamy naszego Mojżesza? Każdy kogoś takiego w swoim życiu ma.

 

Izraelici, po niezwykłym doświadczeniu Paschy, uwierzyli Bogu i dali się prowadzić. Wyszli na pustynię. Dość szybko jednak zaczęły się schody. O tym przeczytacie wkrótce.

 

__________________________

Druga część tekstu: Szkoła pustyni

Published in Mężczyzna
Tagged under
  • mezczyzna
  • walka
  • wiara
Social sharing
  • Add to Google Buzz
  • Add to Facebook
  • Add to Delicious
  • Digg this
  • Add to Reddit
  • Add to StumbleUpon
  • Add to MySpace
  • Add to Technorati
Jarek Kumor

Jarek Kumor

student Informacji Naukowej i Bibliotekoznawstwa na UJK w Kielcach. Dziennikarz i fotoreporter Katolickiego Portalu Społecznościowego KielceLive.pl. Publicysta za-kochanie.pl. Lider kieleckiego Obozu Jozuego w ramach Przymierza Wojowników. Do września 2011 szczęśliwy narzeczony. Typowo męskie zainteresowania: uwielbia grać w koszykówkę i oglądać piłkę nożną.

Latest from Jarek Kumor

  • Kilka klatek z przygotowań
  • Zagraniczny chleb
  • Szkoła pustyni
  • Zmieńmy coś, by zwyciężyć!
  • Zacisnąć zęby

Related items (by tag)

  • Król w niewoli
  • Prawdziwy władca
  • Kurs KiM w Warszawie
  • Miłość z odzysku
  • Dokąd teraz?
More in this category: « Mężczyzna źródłem miłości w małżeństwie Szkoła pustyni »
Login to post comments
back to top

Wyszukiwarka

Ostatnio na Forum

    • Mężczyzna i NPR
    • Last post by Kami79
    • 3 tyg., 4 dni temu

More Topics »

Tagi

aborcja antykoncepcja bajka Biblia blog czystosc duchowosc dylematy dzieci dziecko film kobieta komunikacja konkurs ksiazka ksiazki malzenstwo meskosc mezczyzna milosc Mloda Para narzeczenstwo NPR piekno plodnosc polecamy poradnik rodzicielstwo rodzina roznice seksualnosc slub teologia ciala warsztaty wesele wiadomosci wiara wychowanie zakochanie zwiazek

Ostatnie komentarze

  • Agnieszka Kowal Zgadzam się w 100% z treścią artykułu :)! Pamiętam tę… Napisane przez Agnieszka Kowal na piątek, 27 kwietnia 2012 14:15
  • Ewa Maria Dla mnie ta rzeźba jest piękna w formie i bardzo… Napisane przez Ewa Maria na środa, 25 kwietnia 2012 17:29
  • Maciej Kryczka Dobry, pomocny tekst. Dzięki wielkie :-) Napisane przez Maciej Kryczka na czwartek, 12 kwietnia 2012 09:30
  • Agnieszka Kowal Wspaniałe :) Napisane przez Agnieszka Kowal na wtorek, 20 marca 2012 22:23
  • Agnieszka Kowal Uwielbiam tę książkę! Sięgam po nią przynajmniej raz w roku… Napisane przez Agnieszka Kowal na wtorek, 20 marca 2012 22:15

Główne działy

  • Ona&On
  • Relacje
  • Rodzina
  • Blogi
  • Dobra Strefa
  • Forum
  • Kontakt

Blogi

  • Z pamiętnika Księżniczki
  • Z rycerskiego szlaku
  • Dziennik pokładowy
  • Antykoncepcyjne dylematy
  • Dei Verbum
  • Między nami
  • Kuźnia Miłości
  • Dzień-Dobry-Dzieci
  • Biblio-teczka Malucha
  • Przestrzenie Miłości
  • Super mamą być
  • Piękno kobiety
  • I love USA
  • Przez żołądek do serca
  • Opowieści z Czarodziejskiej Góry

Na skróty

  • Kontakt
  • Mapa strony
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Rejestracja
  • Newsletter
  • Zaproś nas!
  • Formularze
  • Wesprzyj nas!

Zobacz także

  • Konkursy / Akcje
  • Ślubne-plany
  • NPR jest OK!

Polecane strony

  • Fundacja Rodzin Pełna Chata
  • NPRjestOK!
  • Przymierze Wojowników
  • Czysty SEX
  • Księgarnia i Wydawnictwo Rubikon
  • Projekt KiM
  • NPRjestOK!
  • Ślubne-plany
  • O nas
  • Wydarzenia
  • Linki
Copyright © 2011 Portal za-kochanie.pl



  • Nie pamiętasz hasła?
  • Nie pamiętasz nazwy?
*
*
*
*
*

* Pole wymagane