Â
BIBLIOTECZKA SINGLA, część I
Wiem, wiem, że dziś raczej żadna singielka nie całuje żaby, aby znaleźć tego swojego jednego, jedynego, wybranka serca. Skąd zatem taki zaskakujący tytuł, skoro nie ma on zbytniego odniesienia do rzeczywistości?
Â
Na rynku wydawniczym znajduje się wiele pozycji będących poradnikami dla osób stanu wolnego. Co jedna to lepsza, niektóre jednak zasługują tylko na ignorancję, a może nawet na miejscówkę w koszu na śmieci. Postanowiłam wyłowić z tego całego księgozbioru jakieś pożyteczne i wartościowe perełki. Czy mi się to udało, sami ocenicie.
Â
Na pierwszy ogień proponuję książkę autorstwa Madeleine Lowe pod niezwykłym tytułem Przestań całować żaby. Czas rozejrzeć się za Księciem z Bajki. Bestsellerowy poradnik nie tylko dla singielek (wyd. Esprit, Kraków 2010). Wbrew pozorom, choć nie żyjemy w bajkowych czasach, po przeczytaniu tej książki nie sposób nie zgodzić się z koncepcją autorki. Sugeruje ona, że wśród wspaniałych mężczyzn, skaczą także żabska, których lepiej unikać niż całować. Wiele zawiedzionych singielek często myśli sobie, że faceci są beznadziejni, a tak naprawdę takich jest niewielu. Ten poradnik udowadnia, że przy zmianie pewnych zachowań, można wreszcie trafić na właściwą osobę.
Â
W pierwszym rozdziale dowiemy się więc, jak rozpoznać takiego typka. Zostali oni bardzo konkretnie scharakteryzowani i nazwani. A zatem to: Pan Kłamca, Pan Tyran, Pan Babiarz, Pan Kłapouchy, Pan Pasożyt, Pan Maminsynek, Pan Wycieraczka, Pan Uzależniony, Pan Zawsze w Związku. Może nawet zdarzyło się Wam Drogie Singielki, że Wasza napotkana żabusia łączyła kilka tych wymienionych postaw. Co było, minęło, warto jednak sięgnąć do tej książki, aby dowiedzieć się, co zrobić, by nie przyciągać więcej płazów. Nie mam nic przeciwko tym zwierzaczkom, bowiem latem w moim ogrodzie zamieszkała nawet Ropucha zielona, która nawet pozwoliła się sfotografować. Niemniej jednak, nie wiem jak Wy, ale ja mam już dość spotykania tych niewłaściwych. Cieszę się więc, że trafiłam na tę książkę, bo potwierdziła ona moje własne przemyślenia wynikające z nabytych doświadczeń.
Â
Niezwykle ważne jest to, jak same podchodzimy do tematu miłości. Nie ulega wątpliwości, że różne wzorce nabyte czy to z domu rodzinnego czy też z przeczytanej książki bądź obejrzanego filmu, wciąż nam towarzyszą. Warto dowiedzieć się, które z nich pomagają nam przegapić tych wartościowych mężczyzn.
Â
Wiadomo nie od dziś, że w sprawach sercowych łatwo popełnić nieodwracalny błąd. Co więcej tego typu zachowania mogą być wciąż ponawiane przy okazji zawierania kolejnych znajomości. Niektóre dziewczyny wręcz nie zauważają tego, jak swoim postępowaniem potrafią skutecznie zrazić do siebie przedstawicieli płci przeciwnej. Dlatego też myślę, że zaznajomienie się z trzecim rozdziałem może przynieść czytelniczkom wiele korzyści.
Â
Nie będę tu streszczać całej książki, nie mam na celu produkowania tasiemcowej recenzji, która prędzej mogłaby Was zniechęcić do lektury. Niemniej jednak uważam, że to naprawdę ciekawa, wartościowa, a co najważniejsze pomocna książka, która wreszcie nie każe nikomu grać czy manipulować. Piszę wreszcie, bo i na takie poradniki trafiłam. Dlatego jeśli drogie singielki wciąż trafiacie na żabuchy albo po prostu jakoś tak trudno wyłapać Wam w tłumie Waszego Księciunia, powinniście koniecznie przeczytać ten poradnik. Jestem pewna, że nie będziecie tego żałować. A na zakończenie dodam, że w książce tej znajdziecie także wskazówki, jak później funkcjonować z wspomnianym księciem, który przecież naprawdę jest tylko człowiekiem. Dowiecie się też, jak skutecznie nie zniechęcić wybranka do zaangażowania się oraz jak mu pomóc w pogłębieniu relacji. Dodam jeszcze, że książkę tę tak wcale nie przy okazji, powinny przeczytać także kobiety będące już w związkach, aby uświadomiły sobie, czy przypadkiem nie tkwią w relacji z jakimś żabskiem.
Â
Jeśliby jednak któraś z Was mimo wszystko miała ochotę całować żaby, proszę bardzo, droga wolna, ale konsekwencje tego poczynania mogą nie być bajkowe. Póki co, żegnam się z Wami, a już wkrótce wezmę pod lupę kolejny poradniczek sercowniczek! Tym razem, aby Panowie nie czuli się pokrzywdzeni, lektura będzie także do nich adresowana.