Mamy zaszczyt zaprosić…
Jednym z pierwszych punktów organizacji przyjęcia weselnego jest sporządzanie wstępnej listy gości, od ich ilości bowiem będzie zależał wybór sali weselnej. To także jeden z bardziej newralgicznych miejsc przygotowań, bo każdy ma inną wizję i każdy uważa, że jego jest słuszna… Co zrobić, aby lista gości była zadowalająca dla wszystkich? Poznajcie tajniki jej tworzenia.
Po pierwsze – należy ustalić z Rodzicami jasne zasady dobierania gości. Najczęściej na tej linii pojawiają się spory, bo na przykład Rodzice marzą o dużym weselu i zaproszeniu sporej części rodziny, nawet tej dalszej, a Wy o skromnym przyjęciu z najbliższymi. Należy to przedyskutować i wybrać wspólną opcję. Jeśli to Rodzice sponsorują przyjęcie, a tak jest najczęściej, mają prawo zaprosić bliskie im osoby lub dalszą rodzinę, według uznania. Poza tym to bardzo ważny dzień także dla nich, więc może warto czasem pójść na kompromis, żeby i oni tego dnia czuli się zadowoleni.
Po drugie – istnieje kilka metod tworzenia listy gości. Jedną z nich jest pogrupowanie zapraszanych osób na rodzinę bliższą i dalszą, przyjaciół i znajomych. Dzięki temu, w przypadku, gdy okaże się, że z kogoś trzeba „zrezygnować”, łatwiej się odnaleźć. Na ogół powstają dwie odrębne listy, ze strony Młodej i Młodego (zwykle mniej więcej równe pod względem ilości osób), przyspiesza to organizację.
Po trzecie – zaleca się stworzenie dwóch list: zasadniczej i tzw. rezerwowej. W trakcie zapraszania większość osób z góry deklaruje swoją obecność, w razie odmowy od razu można skorzystać z listy rezerwowej. Dobrym pomysłem jest sugerowanie daty potwierdzenia przybycia, co również daje możliwość wykorzystania tej listy.
Po czwarte – największym dylematem zwykle jest to, kogo należy zaprosić, a kogo ewentualnie można pominąć. Na to niestety nie ma odpowiedzi, ponieważ sytuacje te są jednostkowe i osobiste. Czy zapraszać starych znajomych, z których już nie utrzymujemy kontaktów? Czy zapraszać kolegów/szefostwo z pracy? Czy zapraszać ciocie, od których przy ostatnim spotkaniu dostawaliśmy kolorowe lizaki?
Po piąte – częstym problemem są także „osoby towarzyszące”. Przyjęło się każdą pełnoletnią osobę zapraszać z partnerem/-ką, ale w tej kwestii jest miejsce na pewne ustępstwa, choć znów zależy to od indywidualnych wyborów.
Po szóste – po ustaleniu ostatecznej listy gości warto ją sporządzić w kilku egzemplarzach i mieć nad nią stałą kontrolę, ponieważ od momentu rozdania zaproszeń ciągle będzie ulegać zmianie. W ostatnim tygodniu przedślubnym najczęściej pada takie właśnie pytanie i odpowiedź rzadko kiedy jest podawana z pełnym przekonaniem.
Na koniec – choć to bardzo ważna i problematyczna część przygotowań weselnych, wszystko da się wypracować wspólnie i na spokojnie. A więc z rozwagą, na luzie i do dzieła.







