Dzieci spokojne, apatyczne, nie przysparzające żadnych problemów. Wydawałoby się, że to dzieci idealne. Ale czy nieśmiałość powinna być spostrzegana jako rzecz normalna i pożądana? Myślę że nie, ponieważ dziecko nieśmiałe wiele traci, nie może się wykazać, z powodu strachu przed wystąpieniami. Dlatego też, psycholodzy rozpatrują nieśmiałość jako trudność wychowawczą, coś co jest zjawiskiem niepożądanym. Jak powszechnie wiadomo każdy ma w sobie trochę nieśmiałości i oczywiście jest ona czasami potrzebna. Ale nie jest dobra, gdy jest przesadna. Dzieci wyrastają z nieśmiałości z biegiem lat, życie zmusza je do pewnych zachowań, przez co zdobywają nowe doświadczenia i stają się silniejsze.
Chciałabym przedstawić nieśmiałość z punktu widzenia psychologii wychowawczej. Jak już wspomniałam psycholodzy traktują nieśmiałość jako trudność wychowawczą. Wyróżnia się kilka aspektów nieśmiałości. Choć jest ich kilka tak naprawdę wszystkie występują w jednej osobie. Po pierwsze nieśmiałość w aspekcie behawioralnym – który mówi o tym że obecność innych ludzi jest dla człowieka ważniejsza od zadania, które ma wykonać (np. przy wypowiadaniu się na forum klasy). Kolejny aspekt – społeczny – który traktuje nieśmiałość jako lękliwość społeczną. Człowieka rozprasza obecność innych ludzi, przeżywa w związku z ich obecnością silne emocje i wówczas występują nienaturalne zachowania. Kolejny aspekt – samo-orientacyjny – który mówi o tym, że osobie nieśmiałej po prostu brakuje poczucia własnej wartości, boi się ona po prostu, że nie da rady, że sobie nie poradzi, że zostanie skrytykowana. Jeśli odpowiada na lekcji, nie myśli o tym co mówi, lecz o tym co powie nauczyciel, co powiedzą rodzice jeśli dostanie złą ocenę. Wiadomo, że choć wszystkie te aspekty mogą występować jako cechy osoby nieśmiałej, ale nie muszą, bo przecież każdy jest inny.
Jakie są sposoby przejawiania się nieśmiałości? Występują napięcia mięśniowe, czego skutkiem są trudności mowy (usztywnione mięśnie policzkowe, napięte wiązadła głosowe), trudności z oddychaniem (ściśnięta klatka piersiowa), niezręczność ruchów, trudności z poruszaniem się, powłóczenie nogami (czego skutkiem może być hamowana aktywność na zajęciach z wychowania fizycznego). Trzęsą się ręce. Można odnieść wrażenie, że jest się zmęczone, gdy mięśnie są ciągle napięte. Warto pamiętać, że to nie jest tak, że dziecko nie chce i nie potrafi czegoś zrobić, ale po prostu strach je paraliżuje. Występuje także ograniczenie działania zmysłów. Dzieci nie są w stanie dostrzec czy usłyszeć zadanie jakie kieruje do nich nauczyciel. Występują zakłócenia naczyniowe: poszerzają się lub zwężają naczynia krwionośne – wówczas dziecko się czerwieni lub blednie. Wtedy także dochodzi dodatkowy strach, że się zaczerwieni i wówczas wszyscy dowiedzą się o jego emocjach, co będzie powodować narastające napięcie. Występują także zakłócenia wydzielnicze. Zasycha ślina w gardle na skutek działania adrenaliny. Wówczas osoba nie jest w stanie nic powiedzieć. Także nadmiernie się poci. Także mogą wystąpić zmiany o charakterze intelektualnym, co nie oznacza, że ono nie jest inteligentne, lecz to że się nie potrafi się skoncentrować, ma problem z uwagą, zapamiętywaniem, logicznym wiązaniem myśli. Tak więc nie można uważać dziecko nieśmiałe za gorsze. Po prostu wiele zmian fizjologicznych spowodowanych strachem sprawia, że dziecko nie jest w stanie się wykazać.
Jakie są przyczyny nieśmiałości? Badacze osobowości twierdzą, że nieśmiałość jest cechą dziedziczną. Behawioryści uważają, że osoby nieśmiałe nie przyswoiły umiejętności społecznych, nie nauczyły się zachowań społecznych niezbędnych w kontaktach z ludźmi. Psychoanalitycy sądzą, że jakiś konflikt, problem został zepchnięty do podświadomości i wyjawia się jako nieśmiałość. Socjologowie i psycholodzy dziecięcy uważają, że nieśmiałość można rozpatrywać jako rodzaj programowania społecznego, że warunki życia w społeczeństwie sprawiają, że człowiek staje się nieśmiały (że świat stawia takie oczekiwania, że ludzie nie dają sobie rady i się wycofują). Natomiast psycholodzy społeczni twierdzą, że początkiem nieśmiałości jest skromna etykieta jaką przypisują osobie inni ludzie pod tytułem „nieśmiały”. Po prostu jest ktoś nieśmiały, bo inni uważają go za takiego.
Można także rozpatrywać dwa główne środowiska wychowawcze jako odpowiedzialne za nieśmiałość u dzieci, jakimi są rodzina i szkoła.
Jakie zachowania w rodzinie mogą spowodować nieśmiałość u dzieci? Nieśmiałość mogą spowodować formułowane wobec dziecka zbyt wysokie lub zbyt niskie wymagania nieodpowiednie co do poziomu możliwości dziecka. Gdy stawiane wymagania są zbyt wysokie wówczas dziecko nie potrafi ich zrealizować i doświadcza tym samym wielu porażek, co osłabia jego poczucie własnej wartości. Dziecko przestaje wówczas wierzyć we własne możliwości. Najlepiej odpowiednio stymulować wymagania odpowiednie co do wieku i możliwości dziecka. Lepiej wpierw dać łatwe zadanie a potem trudniejsze, bo gdy nic nie wychodzi, dziecko może sobie pomyśleć że jest do niczego. Natomiast zbyt niskie wymagania są szkodliwe z tego powodu, że nie zmuszają dziecka do aktywności i wysiłku, tak więc dziecko nie wie, że jest coś w stanie samo zrobić. Nie umożliwiamy mu zdobywania nowego doświadczenia. Wówczas też rodzi się w nim zbyt niskie poczucie własnej wartości. Kolejną sprawą powodującą nieśmiałość są stosowane ograniczenia. Nadmiernie chroniąca postawa rodziców, sprawia że dziecko nie dostaje żadnych zadań, myśli że jego możliwości są ograniczone. Jego zachowania stają się bierne i zależnościowe, podatne na wpływ. Następną przyczyną nieśmiałości może być system kar i nagród. Nieśmiałość może się pojawić poprzez skrajne postawy nagradzania i skrajne postawy karania rodziców wobec dzieci. Trzeba ostrożnie podchodzić do obydwóch metod. Czasami mała kara jest bardziej skuteczna niż duża, ponieważ gdy ona jest zbyt duża, wówczas dziecko nie będzie myślało, co zrobiło, ale jak wielką ma karę i będzie wycofywało się z wszelkich aktywności. Także rodzaj stosowanych kar i nagród ma znaczenie. Stwierdzono, że dzieci nieśmiałe dostawały nagrody rzeczowe, a rzadko okazywano im zadowolenie i radość. W związku z czym nie było utrwalenia poczucia własnej wartości. Jeśli dziecko zostanie przytulone, pochwalone to te słowa i gesty pozostaną w jego pamięci. Nagradzanie przez pochwałę buduje i wzmacnia pewność siebie. Natomiast nagrody pieniężne szybko znikną, zostaną wydane, a w ten sposób nie zbuduje się poczucia wartości. Stwierdzono także, że rodzice dzieci nieśmiałych byli niezwykle surowi, używali gniewu, rzadko wyjaśniali za co jest dana kara. Istotną kwestią jest także rodzaj zachowań w których występowały nagrody i kary. Bywają kary za złe zachowanie, nieposłuszeństwo lub za spotykanie się z kimś nieodpowiednim. Jednak czasami nieposłuszeństwo jest próbą samodzielności, wiec jak ktoś ciągle karze, wówczas hamuje on dziecko w samodzielnej aktywności. Czasami takie nieposłuszeństwo jest nieuświadomione, jest ono po prostu chęcią samodzielności. Jeśli rodzic nie pozwala dziecku się z kimś spotykać to nie pozwala mu na podjęcie decyzji, pokazuje dziecku, że nie potrafi ono samo wybrać. Wiadomo, że trzeba być czujnym, ponieważ środowisko rówieśnicze ma duży wpływ na człowieka, jednak nie należy przesadzać. Kolejną rzeczą jeśli chodzi o nagradzanie jaką zauważono u rodziców dzieci nieśmiałych, był fakt że okazywali oni swoim pociechom zadowolenie wówczas, gdy dziecko okazywało lęk i nieporadność, ponieważ mogli się wtedy wykazać. Kolejną rzeczą, która może wywołać nieśmiałość, jest brak konsekwencji wychowawczej. Brak zachowań dyscyplinujących, brak oczekiwań, brak wymagań. Niewymierzanie zapowiedzianych kar (lepiej wymierzyć małą karę, którą jesteśmy w stanie wykonać niż duże i niewykonalne jak np. nie oglądanie telewizji przez tydzień). Niedotrzymywanie obietnicy. Niewyjaśnianie dziecku, dlaczego ma coś zrobić i dlaczego nie ma czegoś robić. Także raz nagradzania a raz karanie za tą samą rzecz. Inną przyczyną nieśmiałości mogą być nieśmiali rodzice, choć i z tym różnie przecież bywa. Inną sprawą są doświadczenia w sytuacjach publicznych. Wiadomo, że nie wszystkie te sytuacje muszą wpłynąć na nieśmiałość u dziecka, ale mogą. Każdy człowiek jest inny i inaczej odbiera pewne rzeczy.
Natomiast jakie sytuacje w szkole mogą wpłynąć na nieśmiałość u dzieci? Pierwszą kwestią jest wadliwa organizacja pracy szkoły. Zbyt duże budynki, w których uczy się bardzo dużo dzieci. Gdzie uczniowie się nie znają i tym samym nie mają poczucia bezpieczeństwa i mogą czuć się anonimowo. Jeśli są przeładowane klasy, wówczas nauczyciel nie jest w stanie poznać każdego w sposób indywidualny, z kolei w bardzo małych klasach jest mała możliwość poznania różnych osobowości. Najlepiej gdy w klasie jest od piętnastu do dwudziestu osób. Kolejną rzeczą są przeładowane programy nauczania, natłok wiedzy, encyklopedyczne uczenie się. Nauczyciele szybko przerabiają materiał, a mimo to nie realizują go w całości. Uczniowie także nie nadążają. Wiadomości przekazane są chaotycznie, nie utrwalane. Dzieci wycofują się, bo nie nadążają, przestają wierzyć, że byłyby w stanie przyswoić sobie wiedzę. Kolejną sprawą, która może przyczynić się do nieśmiałości, są stałe napięcia psychiczne, które towarzyszą pracy nauczyciela i uczniów. Niektórzy nauczyciele chcą udowodnić uczniom, że nic nie potrafią, a uczniowie, że zdadzą. Innym powodem mogą być błędy dydaktyczne i wychowawcze nauczycieli. Czyli np. niepowodzenia w nauce szkolnej. Nauczyciele zapominają, że ich zadaniem jest nauczenie ucznia materiału, a nie pokazanie mu, że nic nie potrafi. Ich aspiracją powinna być chęć, aby dzieci miały dobre oceny, bo złe oceny nie świadczą o niekompetencji ucznia, lecz nauczyciela. Nauczyciele także nie mówią uczniom o sposobach uczenia się, np. co mogą zrobić uczniowie, żeby się szybko czegoś nauczyć, np. wiersza na pamięć. Także bezosobowo traktują uczniów, zwracają się z nadmiernym chłodem i wyobcowaniem, ośmieszają ucznia przy klasie, nadużywają w szkole rywalizacji. Gdy w szkole jest sama rywalizacja, wówczas słabsi wycofują się, ponieważ sobie nie radzą.
Różne mogą być powody nieśmiałości, wiadomo przecież, że każdy człowiek jest inny i tak naprawdę inne rzeczy mogą na każdego wpłynąć. Warto osobie nieśmiałej pokazać plusy nieśmiałości. Bo przecież i takie istnieją. Plusem jest to, że osoba nieśmiała nie ma wrogów, ponieważ nie popada w sytuacje konfliktowe. Ma wielu przyjaciół, ponieważ ludzie wiedzą, że nikomu się nie wygada. Także można pokazać, że śmiałość nie jest ideałem, bo przecież w niektórych sytuacjach jesteśmy śmiali, a w innych nie. Gdybyśmy zawsze byli śmiali, to moglibyśmy zrobić rzeczy, których byśmy mogli później żałować. Warto także powoli wprowadzać w życie, nie od razu eksponować, ale powoli poprzez jakieś małe wystąpienia publiczne jak wytarcie w klasie tablicy czy podlanie kwiatka. Dobre także jest kółko teatralne, bo przecież zagrać kogoś innego można. Można też pomóc poprzez powiedzenie nieśmiałemu, jak się ma zachować podczas odpowiedzi czy krępującej rozmowie (gdy nieśmiały usłyszy pytanie, to wpierw niech się skoncentruje na oddechu, a nie na tym, że będzie strasznie). Czyli najpierw głęboki oddech, a później koncentracja na zadaniu. Należy mu pomóc, żeby nie myślał o nauczycielu i o tym, co ktoś powie, ale o tym np. jak się uczył tej rzeczy. Niech sobie wyobrazi, że nikogo tu nie ma. Wiadomo to trudne, ale powoli można pracować nad nieśmiałością.