A co z dopasowaniem seksualnym w sensie fizycznym (rozmiary, wymiary) - na wielu forach i poradniach internetowych ten problem jest poruszany? Czy spotkali się państwo z takimi argumentami wśród swoich znajomych?
To częste pytanie. Najlepsza odpowiedź jest taka: skoro w czasie porodu drogami rodnymi kobiety przechodzi nawet 4-5 kilogramowe dziecko, to jak można obawiać się jakichkolwiek problemów o rozmiary?
Argument ten zwykle podają ci, którzy chcą ośmieszyć sens czystości przedmałżeńskiej i wcale nie mają takich obaw. Według nich trzeba się sprawdzić. Jednak prawdziwe seksualne dopasowywanie się jest procesem i musi być oparte na zaufaniu, na stałości partnerów, na akceptacji. Jedynym takim stałym i pewnym miejscem jest właśnie małżeństwo. Każde „sprawdzanie się” jest budowane na lęku, na pośpiechu, na nacisku, że coś musi wyjść. Tylko prawdziwa miłość pozwala się otworzyć i wspólnie dojrzewać w tak intymnej sferze.
A jeśli chodzi o pewne techniczne problemy, to mogą się one pojawić i są częste w początkach życia seksualnego. Ale są one zawsze rozwiązywalne i do wypracowania. Należy pamiętać i wiedzieć, że seks, który prezentują filmy i gazety, różni się zdecydowanie od tego, co możemy spotkać w rzeczywistości. Choćby kwestie smako-zapachowe, które trudno „dostrzec” w filmie są obecne w rzeczywistości. Współżycie ma być nie tylko czynnością czysto fizyczną, ale ma też swój głęboki wymiar duchowo-psychologiczny. Staje się on największym darem z siebie dla drugiej osoby i najwyższym wymiarem zjednoczenia. Jest konkretną relacją, która ma się rozwijać. Nie ma tu co szukać ideału, ale wspólnie wypracowywać najlepsze rozwiązania, rozmawiać o swoich potrzebach i cieszyć się sobą przez długie lata.