Małżonkowie powołani do jedności, przyjmując święte Ciało i Krew swego Pana, stają się prawdziwie jednym ciałem i duszą w Chrystusie.
Ludzie powołani zostali do miłości i zadanie to realizują w różny sposób. Życie w samotności, wybór życia konsekrowanego, wejście na drogę kapłaństwa czy życie w związku małżeńskim - wszystkie te drogi mają doprowadzić człowieka do świętości, czyli do spotkania z Bogiem twarzą w twarz. I właśnie dopiero, gdy przed oczyma duszy dostrzeżemy cel ludzkiej wędrówki, możemy zarazem docenić wartość wiodącej nas do Boga ścieżki.
Â
Bóg stworzył człowieka na swój obraz, to znaczy Bóg uzdolnił osobę ludzką do miłości, wszczepił w niego pragnienie miłości prawdziwej, prawdę tę wyrażają słowa św. Augustyna: Stworzyłeś nas bowiem dla siebie i niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Tobie. Nic co ludzkie, światowe nie jest w stanie zaspokoić pragnienia człowieka, który zawsze będzie dążył do przekraczania, transcendowania siebie.
Â
Czy Bóg, który jest miłością mógłby zostawić człowieka samemu sobie, bez zaspokojenia jego tęsknoty? Twierdzili tak deiści, zaprzeczający możliwość ingerencji Boga w życie świata, prowadziło ich to do skrajnego pesymizmu. Chrześcijanie natomiast umocnieni wiarą, dążący do urzeczywistnienia w swym życiu miłości, otrzymali łaskę nadziei. Bowiem Bóg, który jest miłością, ofiarował człowiekowi znak- sakrament swojej miłości. Nie tylko wkroczył w życie świata, ale nadal realnie obecny jest pośród nas, ofiarowując nam Sacramentum caritatis.
Â
Kościół strzeże jak najdrogocenniejszego skarbu daru Eucharystii. Wciąż na nowo wskazuje, że pod eucharystycznymi postaciami Chleba i Wina obecny jest prawdziwy Chrystus, który przychodzi, by uświęcić, umocnić swój lud na drodze do spotkania z Nim w wieczności. W szczególny sposób na prawdę tę wskazuje papież Benedykt XVI, w encyklice Sacramentum Caritatis (2007).
Eucharystia jest sakramentem, czyli znakiem Bożej obecności w świecie, możnaby powiedzieć, że jest ona znakiem szczególnym, bowiem realnie uobecnia Chrystusa. Jak na początku zaznaczyłam, ludzie w różny sposób realizują swoje powołanie do miłości, papież pokazuje relację Eucharystii do różnych form chrześcijańskiego życia. Benedykt XVI (w 27 numerze encykliki Sacramentum Caritatis) powtarza za Janem Pawłem II, że Eucharystia jest sakramentem oblubieńczym. Oblubieniec-Chrystus przychodzi do swej Oblubienicy-Kościoła. Jest to dar bezinteresowny, jak pisze Ojciec Święty w numerze 8. Ten odnoszący się do miłości między mężczyzną a kobietą obraz został nakreślony w Pieśni nad Pieśniami oraz przez św. Pawła.
Â
Małżeństwo podniesione do rangi sakramentu staje się znakiem miłości Boga do ludzi. Miłość ta jest wierna i nierozerwalna, zatem i małżonkowie winni okazywać sobie wierność. Zakorzenienie w Bogu i świadomość, że miłość ludzka, umocniona sakramentem zaślubin jest obrazem relacji Chrystus-Kościół uzdalnia małżonków i umacnia do zachowania nierozerwalności małżeństwa. Papież pisze także o znaczeniu wyrażenia wzajemnej zgody w przysiędze małżeńskiej. Chrystus bowiem w wolności przychodzi do człowieka w eucharystycznych darach i zarazem człowiek w wolności może przyjąć Go do siebie. To wzajemne obdarowanie jest zarazem wzajemnym przyjęciem. Choć człowiek nie jest w stanie odwdzięczyć się Bogu we współmierny sposób, jednak to wzajemne oddanie się staje się swoistymi zaślubinami Boga z człowiekiem. Eucharystia - dziękczynienie staje się niczym uczta weselna. Miłość ludzka zostaje umocowana w sakramencie miłości. Małżonkowie powołani do jedności, przyjmując święte Ciało i Krew swego Pana, stają się prawdziwie jednym ciałem i duszą w Chrystusie.
Â
Małżonkowie żyjąc w świecie zobowiązania są do zmieniania tego świata, siłę do tego czerpać mają właśnie z Eucharystii. Jezus wszedł w historię człowieka i nadal obecny jest w świecie, pragnie przychodzić do małżonków i uzdalniać ich do apostolstwa. Dzięki owocnemu przyjęciu Najświętszego Sakramentu mężczyzna i kobieta uzdolnieni zostają do świadczenia o jedynym Królu i szerzenia Jego Królestwa.