Czystość małżeńska w Biblii
A teraz nie dla rozpusty biorę tę siostrę moją za żonę,
ale dla prawdziwego związku (Tb 8, 7a)
Biblia stanowi najświętszą księgę Kościoła. Katolicy wierzą w jej natchnienie i pouczeni przez Magisterium Ecclesiae czytają Słowo Boże, starając się wprowadzić je w życie. Aby więc ukazać istotę czystości małżeńskiej, potrzeba sięgnąć do biblijnego pouczenia. Małżeństwo, bowiem stanowi jeden z tematów poruszanych na stronicach ksiąg świętych. W Starym Testamencie czystość ma charakter przede wszystkim kultyczny./*1) Izraelici pojmowali ją rytualnie jako postawę człowieka względem Boga. Podkreślano konieczność zachowania czystości przez kapłanów sprawujących służbę w świątyni (por. Kpł 21, 1-6). Według prawa być czystym oznaczało być zdolnym do oddawania czci Bogu. Człowiek czysty mógł zbliżyć się do rzeczy świętych. Natomiast nieczystość zaciągało się między innymi przez współżycie małżeńskie oraz inne czynności fizjologiczne. Nieczystym czyniło człowieka także oddawanie kultu pogańskim bożkom, czy dotykanie zwłok. U źródeł takiego rozumienia czystości rytualnej przez Izraelitów była „idea jedności człowieka, jedności posuniętej tak daleko, że nie można było oddzielić ciała od duszy i że akty religijne człowieka, choćby najbardziej duchowe, nie są wolne od pewnej materialności."/*2)
Dlatego właśnie analizując problem czystości w Starym Testamencie, należy rozróżnić pojmowanie czystości rytualnej od czystości właściwej dla małżonków. Jak wyjaśnia J. Machniak, Stary Testament daje pochwałę czystości małżeńskiej wskazując na nowe motywy wybiegające poza rytualne rozumienie tego co czyste i nieczyste./*3) Księgi Starego Testamentu nakazują czystość małżeńską, która wynika z naturalnej godności małżeństwa.
Już dwa opisy stworzenia świata ukazują nam scenę, która stanowi podstawę instytucji małżeństwa. Bóg stwarzając człowieka uczynił go jako mężczyznę i niewiastę, uczynił go na swój obraz. To rozróżnienie na dwie płcie było zaplanowane i chciane przez Boga. Mężczyzna i kobieta mają być dla siebie nawzajem pomocą. Bóg nadał także sens ich płciowości, mają bowiem być płodni i rozmnażać się, by zaludnić ziemię i czynić ją sobie poddaną (por. Rdz 1, 28). To powołanie pierwszych ludzi było zarazem dla nich błogosławieństwem.
Izraelici wysoko cenili powołanie do rodzicielstwa. Posiadanie dzieci było dla nich wyrazem łaski Boga, natomiast bezpłodność oznaczała przekleństwo/*4). Za przykład może służyć tu postawa Anny, matki Samuela, która napiętnowana była z powodu swej niepłodności (por. 1Sm 1, 4-18). Żydzi dopuszczali nawet przekazanie listu rozwodowego żonie niepłodnej. Pozostawienie po sobie potomka było tak ważne dla Żydów, że uznawali oni prawo lewiratu. Dopuszczana była także praktyka, powszechnie znana w starożytności, gdy w przypadku niepłodności kobiety, mąż miał prawo współżyć z niewolnicą, w celu poczęcia dziecka, które prawnie uznawane było za dziecko żony. Tak się stało w historii Abrahama i Sary (por. Rdz 16,2).
A zatem, czy owe praktyki będące odzwierciedleniem umiłowania nowego życia, które może się zrodzić ze związku mężczyzny i kobiety, nie zaprzeczają monogamicznemu charakterowi małżeństwa? Odpowiadając na to pytanie pamiętać trzeba, że zwyczaje panujące w Narodzie Wybranym i tak były wręcz rewolucyjne w stosunku do innych współczesnych jemu ludów/*5). Bóg przygotowywał Izraelitów stopniowo do przyjęcia pełni Objawienia. Jak dobry pedagog ukazywał Narodowi Wybranemu, do czego jest powołany. Warto zaznaczyć, że pierwsze małżeństwo ukazane w Biblii w scenie stworzenia świata ma charakter monogamiczny. Mężczyzna i kobieta mają stać się jednym ciałem, co wyklucza obecność kogoś trzeciego.
Mimo dopuszczalności przez Żydów związków poligamicznych, wierność małżeńska, zachowanie prokreacyjnego charakteru współżycia są podkreślane w Piśmie Świętym. Normą szczególnie ważną jest Dziesięć Przykazań. Dwa z nich odnoszą się bezpośrednio do życia małżeńskiego. Przykazanie szóste: Nie cudzołóż oraz dziewiąte: Nie pożądaj żony bliźniego swego stoją na straży wierności małżeńskiej/*6). W Biblii znajdziemy także surowe przepisy prawa będące komentarzem do tych przykazań. Za zdradę przewidywano nawet karę śmierci (por. Pwt 22, 13-29).
Nawoływanie do zachowania wierności oblubienicy młodości widzimy także w księgach mądrościowych (por. Prz 5, 15-19). W księdze Malachiasza znajdziemy słowa, że Bóg nienawidzi odrzucania małżonki (Ml 2, 14nn). Kontrakt (berith) małżeński zaczęto upodabniać do przymierza (berith) Boga z Narodem Wybranym. Właśnie jako obraz relacji Boga ze swoim Ludem można zinterpretować sceny z Księgi Pieśni nad Pieśniami./*7)Wierna miłość małżonków staje się obrazem wiernej miłości Boga.
W Księgach Starego Testamentu znajdziemy również słowa broniące prokreacyjnego charakteru współżycia seksualnego. Historia Onana ukazuje nam, że złe w oczach Boga jest zbliżenie mężczyzny i kobiety, w którym celowo unika się zapłodnienia (por. Rdz 38, 9). Jest to bowiem działanie niezgodne z naturą człowieka, którą przez Stwórcę został obdarowany. Podobnie współżycie dla rozpusty, wynikające z pożądliwości ciała, nie jest godne powołania małżonków. Słowa z modlitwy Tobiasza wypowiedziane przez niego przed zbliżeniem się do swej żony Sary, ukazują świętość współżycia mężczyzny i kobiety. Uwielbiając Boga Tobiasz wyznaje: A teraz nie dla rozpusty biorę tę siostrę moją za żonę, ale dla prawdziwego związku (Tb 8, 7a). Stary Testament broni właśnie tego pełnego sensu, prawdziwego związku mężczyzny i kobiety, który przez Chrystusa zostanie podniesiony do rangi sakramentu.
Natomiast w czasach nowotestamentalnych praktyki niektórych Izraelitów, dotyczące zachowania czystości kultycznej, nabrały formalistycznego charakteru/*8). Dlatego Pan Jezus głosząc Dobrą Nowinę ukazuje czystość jako wewnętrzną postawę względem Boga. Podkreśla, że prawdziwa czystość pochodzi z wnętrza człowieka (por. Mt 15, 18-20). Mówiąc o jej źródle wskazuje ludzkie serce, którego czystość jest podstawą w zachowaniu nieskazitelności myśli, uczuć i czynów (por. Mk 7, 14-23; Mt 5, 8; 15, 10-20; Łk 11, 40). W Kazaniu na Górze Syn Boży nazwał błogosławionymi, czyli szczęśliwymi tych, którzy posiadają czyste serca /*9).
Pan Jezus oczyszcza także wizję małżeństwa ukazaną już w Starym Testamencie z błędnych ludzkich interpretacji. Podkreślając godność tego powołana, podnosi je do rangi sakramentu. Wskazuje także na nierozerwalność małżeństwa. Mąż i żona zjednoczeni w akcie małżeńskim stają się jednym ciałem. Słowa Pana Jezusa, że tego co Bóg złączył człowiek nie ma prawa rozdzielać (por. Mk 10, 6-9), ukazują świętość tego związku.
W Nowym Testamencie zostaje także sprecyzowana nauka na temat cudzołóstwa./*10) W Kazaniu na Górze Pan Jezus wyjaśnia, że już pożądliwe patrzenie na kobietę staje się w sercu cudzołóstwem z nią (por. Mt 5, 27). Jezus odrzuca także prawo oddalenia żony przez wręczenie jej listu rozwodowego. Uczniowie słuchający tych słów byli na tyle nimi wstrząśnięci, że stwierdzają, iż Jeśli tak ma się sprawa człowieka z żoną, to nie warto się żenić. (Mt 19, 10). Pan Jezus na to odpowiada, że Nie wszyscy to pojmują, lecz tylko ci, którym jest to dane. (Mt 19, 11b). Małżeństwo zatem zostaje ukazane jako jedna z dróg, do której Bóg powołuje ludzi. Podobnie jak inne, nie jest to droga łatwa, ale za to prowadzi do świętości.
Tak jak w Starym Testamencie małżeństwo ukazywane było jako obraz miłości Jahwe do Narodu Wybranego, tak w Nowym Testamencie staje się ono tajemnicą wielką w odniesieniu do Chrystusa i Kościoła (Ef 5, 32). Święty Paweł wzywa małżonków, by byli sobie nawzajem poddani w bojaźni Chrystusowej (por. Ef 5, 21). To Jezus swoją miłością zespala kobietę i mężczyznę w sakramentalnie nierozerwalny związek. Apostoł Narodów ukazuje również potrzebę odnoszenia się z miłością do ciała współmałżonka, podobnie jak Chrystus żywi i pielęgnuje Kościół (por. Ef 5, 29). Mąż i żona stając się jednym ciałem, odpowiedzialni są za świętość ich związku. Bowiem ciało nie jest dla rozpusty, lecz dla Pana, a pan dla ciała. (1Kor 6,13). Święty Paweł mówiąc o czystości podkreśla, że jest ona wewnętrzną wolnością od pożądliwości (por. Flp 4,8). Wskazuje zarazem, że rozpustnicy, cudzołożnicy, rozwięźli nie wejdą do Królestwa Bożego (por. 1Kor 6, 9-10). Czystość jest zatem konieczna do osiągnięcia świętości/*11).
[1]Por. L. Szabo, Czysty, art. cyt., s. 195.
[2] Tamże, s. 195-196.
[3] Por. J. Machniak, Chrześcijanin wobec… czystości, dziewictwa, celibatu, dz. cyt. s. 10.
[4] X. Leon-Doufour, Bezpłodność, w: Słownik Teologii Biblijnej, red. X. Leon-Doufour, Poznań 1994, s. 70.
[5] Por. C. Wiener, Małżeństwo, w: Słownik Teologii Biblijnej, red. X. Leon-Doufour, Poznań 1994, s. 445.
[6] Por. E. Staniek, W trosce o sumienie, Kraków 1987, ss. 76-92; 127-130.
[7] Por. T. Brzegowy, Pisma Mądrościowe Starego Testamentu, Tarnów 2007, ss. 138-161.
[8] Por. L. Szabo, Czysty, art. cyt., s. 197.
[9] Por. E. Staniek, Kazanie na Górze, Kraków 2003, ss. 25-29.
[10] Por. Tamże, ss. 67-69; 72-74.
[11] Por. B. Kuras, Święty Paweł o chrześcijańskiej czystości, dz. cyt.,ss. 33-44.