Sprawa wydaje się prosta: Nowy Rok rozpoczynamy zabawą sylwestrową, o czym też przypominają nam kończące się w 31-go grudnia kalendarze. I choćbyśmy się przed tym wzbraniali, zawsze w styczniu trzeba będzie je wymienić (chyba że posiadamy kalendarz akademicki;-) Zwykle to właśnie pod koniec grudnia pojawia się temat podsumowań minionych 12 miesięcy oraz kwesta marzeń, postanowień i planów. Ale czas można liczyć też w inny sposób. Uczniowie rozpoczynają swój rok 1-go września, studenci 1-go października a rok liturgiczny rozpoczyna się Adwentem. Jak swój czas mogą mierzyć Małżonkowie?
Â
Rocznica ślubu to świetny punkt wyjścia dla Małżeńskiego Kalendarza. To przecież dzień, który kończy kolejny rok wspólnego życia, rozpoczynając jednocześnie coś nowego (oczywiście umownie). To dobra okazja do spojrzenia na minione 365/366 dni a także do przemyślenia, co warto byłoby zmienić, o co trzeba zatroszczyć się, w jakim kierunki podążamy. Doskonałą pomocą może być Małżeńska Kronika, którą możecie zrobić samodzielnie. Wystarczy zaopatrzyć się w zeszyt/brulion – najlepiej, jeśli będzie miał twardą okładkę, która Wam się spodoba i... niech ma więcej niż 16 kartek;-) Na pierwszej stronie umieśćcie datę ślubu, wklejcie zdjęcie, możecie wpisać wspomnienia z Tamtego Dnia, a może życzenia, które szczególnie utkwiły w Waszej pamięci? Albo fragment Ewangelii, jaki był czytany podczas Mszy? Następnie co rok uzupełniajcie kolejne strony w Wasze przemyślenia, dokonania, najważniejsze wydarzenia; może jakieś plany i zadania na kolejny rok. Nie ma tu sztywnych reguł, nie ma wymogów. Jaką radość sprawi Wam czytanie tego zeszytu po 10, 20, 30, 40, 50 latach?:-)
Â
Dzień Rocznicy warto uczynić jednym z najważniejszych w roku. Aby móc celebrować tę okazję, konieczne stają się wcześniejsze wysiłki: może trzeba zorganizować opiekę dla dzieci albo wziąć dzień wolnego? Znam małżeństwo, które co roku na swoją rocznicę ślubu wyjeżdża wciąż w jedno miejsce, które kojarzy im się z początkiem ich znajomości. Taka sentymentalna miejscowość, w której poznali już chyba wszystkie ścieżki. Dotąd tylko raz nie mogli tam pojechać dokładnie w ten dzień, więc wybrali najbliższy możliwy termin. Inna para każdego roku stara się wyjechać chociaż na weekend w nowe miejsce, by razem odpocząć, poznać nową okolicę, a przy tym skupić się tylko na sobie. Możliwości jest wiele, ale najważniejsze, by być konsekwentnym i nie odpuszczać żadnej rocznicy (np. tak myśląc: "w tym roku 9. rocznica? Tyle mamy na głowie! 10. rocznica wydaje się ważniejsza..., to może wtedy coś zorganizujemy") Każda rocznica jest ważna, niech wiec będzie szczególną okazją do wyrażenia sobie miłości i wdzięczności za kolejny wspólnie spędzony rok. Jest to też czas dziękczynienia Bogu za każdy dzień małżeństwa.
Â
Oczywiście, wiele zależy od terminu, który wyznaczył Małżeński Nowy Rok. Ale nie ważne, czy jest to lato, czy jesień, czy zima, czy wiosna - każda pora stwarza inne, niezwykłe możliwości dla małżeńskiej twórczości.