Piernikowe muffinki – świąteczna rozkosz
Moją przygodę z muffinami ogłaszam za rozpoczętą! Do tej pory jakoś się przed nimi wzbraniałam, ale teraz są to moje ulubione wypieki. Po pierwsze - bardzo szybko się je robi, po drugie – można z nimi kombinować do woli. A co do piernikowego smaku – chyba nie muszę nikogo do niego przekonywać, szczególnie w okresie świątecznym ;-)
Nie są to wilgotne muffiny, może nawet warto byłoby dodać do nich jakiś soczysty owoc, aczkolwiek do kawy czy kakao pasują idealnie – bez względu na wszystko! :-)
Inspirację zaczerpnęłam ze strony www.dwiechochelki.pl
Składniki na 12 muffinek:
140 g pierników lukrowanych
60g suszonej żurawiny
125g miękkiego masła
¼ szklanki cukru
2 jaja
½ szklanki mleka
1 szklanka mąki typ 450
1 łyżeczka proszku do pieczenia
½ łyżeczki sody
Starta skórka z 1 cytryny
2 łyżeczki cynamonu
Szczypta soli
Do miski wsypujemy rozkruszone w rękach pierniki, dodajemy mąkę, proszek do pieczenia, sodę, cynamon, skórkę z cytryny, żurawinę i odrobinę soli.
W drugiej misce ucieramy masło z cukrem, dodajemy jajka i mleko. Następnie wsypujemy zawartość pierwszej miski i szybko mieszamy łyżką (niezbyt dokładnie – tylko do połączenia się składników).
Wykładamy ciasto do specjalnej blaszki na muffiny lub do papilotek. Osobiście polecam włożenie papierowych papilotek do blaszki – łatwiej potem wyjąć muffiny i od razu mają one ładne „opakowanie”.
Blaszkę wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200’C i pieczemy ok. 30 minut*
Po ostudzeniu muffin dekorujemy według własnego uznania – lukrem lub ulubioną polewą z posypką – ja dodałam żurawinę i prażone płatki migdałów.
Smacznego!
*Przed włożeniem do piekarnika można włożyć do każdej muffiny np. kawałek ulubionej czekolady