Czy zdarzyło się Wam, że ktoś poza narzeczonym, mężem, rodzicami… czy najbliższą przyjaciółką czytał w Waszych myślach?... :-) Jeśli nie, to już najwyższa pora, by zasmakować tego luksusu!
Jest wielu fotografów i wiele rodzajów zdjęć, są czarno-białe, te „spontaniczne” i te „ustawiane”, ale rzadko kiedy zdarza się, że tak naprawdę NIE WIECIE, kiedy powstały zdjęcia, które macie przed sobą i które oglądacie z zapartym tchem pytając siebie: „To My?”
Z Panem Jackiem i Panią Agnieszką od razu znaleźliśmy wspólny język. Oglądając zdjęcia innych par i siedząc na przytulnej kanapie zrozumiałam, że TE zdjęcia są jak żadne inne!
Zdjęć nie zdominowały ruiny zamku, Katedra na Wawelu czy cudowna roślinność Ogrodu Botanicznego. To wszystko stanowi tylko tło… to PARĘ widać na pierwszym planie… Ich uczucie i ich siła są tak umiejętnie wyeksponowane, że łatwo stwierdzić: „Fotograf tchnął życie w zwykły kawałek papieru”!
To w tej Pracowni Fotografii nikt nam nie mówił, jak będziemy ustawiani, nikt nie powiedział, że nie będę mogła zdecydować, jakie zdjęcia i w jakim ułożeniu znajdą się w albumie i na koniec nikt się nie przechwalał!... Po prostu zdjęcia mówiły same za siebie i to nas ujęło.
My zdecydowaliśmy się na zdjęcia na polu golfowym. Tylko bezkres błękitnego nieba, zieleń trawy i MY, zakochani. Podczas Dnia Ślubu czy sesji w plenerze byliśmy tak pozytywnie nakręceni, ale i też trochę przejęci, że zupełnie zapomnieliśmy o tym…, że ktoś robi nam zdjęcia :-) Nie wiem, jak Pan Jacek uchwycił te „wszystkie momenty”. Oglądając album po trzech latach, nie zmieniłabym niczego!
To właśnie Pracownia Fotografii jako pierwsza zaproponowała parom taką opcję jak elegancka foto książka. A to że są do tego stworzeni i że robią to z pasją, dopieszczając każdy element, mogę zaświadczyć ja i kilka moich koleżanek, które popędziły do Pracowni, gdy tylko zobaczyły nasze zdjęcia!
UWAGA! Do 25.05.2011 macie szansę wygrać sesję fotograficzną w Krakowskiej Pracowni Fotografii! Nie zwlekajcie! Weźcie udział w naszym ŚLUBNYM KONKURSIE!








