Czym jest watykańska ruletka? Niektórzy nazywają tym określeniem Naturalne Metody Planowania Rodziny (NPR), które, w mniemaniu tychże osób, są mało skuteczne i wiążą się z ogromnym ryzykiem. To ciekawe, bo w rosyjskiej ruletce chodziło o ryzyko związane ze śmiercią jednego z graczy, a w tym wypadku ryzyko upatruje się w poczętym życiu.
Ci którzy ze strachu przed „kalendarzykowymi mitami” i nowym życiem, uciekają się do antykoncepcji, paradoksalnie kierują się w stronę śmierci duchowej. Statystyki pokazują, że pary stosujące środki antykoncepcyjne są pierwszymi klientami aborcyjnych klinik (np. w Anglii proporcja aborcji dokonanych przez małżeństwa używające antykoncepcję była 8,7 razy wyższa w stosunku do innych par).
Często spotykam się z pytaniami związanymi ze skutecznością NPR, także ostatnio takie pytania zostały nadesłane na moją skrzynkę. Rzeczywiście warto pytać o te kwestie, aby odpowiedzialnie podjąć życiowe decyzje i przygotować się na przyjęcie potomstwa. Jednak zanim wskażę, jaka jest skuteczność NPR, chcę podkreślić, że naturalne metody są dobre nie dlatego, że posiadają wysoką skuteczność, ale dlatego że stosując je małżonkowie szanują prawa, jakie Bóg wszczepił w ich naturę. Mężczyzna i kobieta przez to dają wyraz poszanowania godności osobowej współmałżonka.
Akt seksualny małżonków jest święty i czysty, gdy oboje oddają się sobie całkowicie i zarazem przyjmują siebie nawzajem. Całkowicie, zatem wraz z własną płodnością, która nie jest sztucznie zablokowana przez antykoncepcyjne środki. Właśnie takie, pełne zjednoczenie mężczyzny i kobiety od początku było zaplanowane i chciane przez Stwórcę.
W naturę kobiety został wpisany naturalny rytm płodności, dzięki czemu w cyklu miesiączkowym można wyróżnić okresy płodne i niepłodne. Naturalne Metody Planowania Rodziny polegają właśnie na rozpoznaniu tych okresów. Ważną informacją jest to, że istnieje wiele Naturalnych Metod Planowania Rodziny, a nieszczęsny „kalendarzyk” nie ma nic wspólnego z metodą objawowo-termiczną i metodą owulacyjną Billingsa!
Skuteczność poszczególnych metod określa się wskaźnikiem Pearla (Pearl Index; w skrócie Pl). Wskaźnik ten pokazuje, do ilu ciąż doszłoby wśród 100 kobiet wciągu roku, przy stosowaniu danej metody. Czyli jeśli Pl= 0,1 to w ciągu roku jedna kobieta na 1000 zajdzie w ciążę stosując daną metodę. Skuteczność poszczególnych metod naturalnych, antykoncepcyjnych i wczesnoporonnych przedstawia się następująco:
Objawowo-termiczna 0,2
Pigułka kombinowana 0,34
Metoda kalendarzykowa z testem temperatury 0,93
Prezerwatywa ze środkami plemnikobójczymi 1,0
Minipigułka progestagenowa 1,0-1,5
Spirala 1,0-3,0
Prezerwatywa 3,0
Diafragma ze środkiem plemnikobójczym 3,0
Pianki 3,0
Metoda owulacyjna 5,67
Stosunek przerywany 9,0
Metoda kalendarzykowa 13,0
W powyższym zestawieniu metoda objawowo-termiczna jawi się jako najskuteczniejsza. Niektórych to może dziwić, ale czy tak naprawdę dziwić powinno? Przecież metoda ta bazuje na naszej ludzkiej płodności, na prawach ludzkiego organizmu i na codziennym obserwowaniu i badaniu jego funkcjonowania. Ludziom mającym przynajmniej ogólną wiedzę na temat biologii, z pewnością wydaje się logiczne, że przecież skuteczniej i zdrowiej jest dostosować się do natury swojego organizmu, niż sztucznie przestawiać jego funkcje. Omawiając powyżej zestawione dane liczbowe, warto dodać, że tzw. teoretyczny wskaźnik Pearla dla metody objawowo-termicznej, według zasad prof. Rotzera wynosi: Pl=0,0. Natomiast wskaźnik Pl=0,2 jest wartością praktyczną uwzględniającą błąd użytkownika. Należy pamiętać także, że okres niepłodności przed jajeczkowaniem jest okresem niepłodności względnej, dlatego pary, które nie posiadają jeszcze doświadczenia w prowadzeniu samoobserwacji i posiadają poważne przeciwwskazania do poczęcia dziecka, powinny w tym okresie zrezygnować ze zbliżeń. Natomiast tzw. okres niepłodności poowulacyjnej jest pewny.
Zachęcam do samoobserwacji jeszcze przed wejściem w związek małżeński, w mojej ocenie minimum stanowią trzy cykle przeanalizowane zgodnie z zasadami NPR. Im szybciej kobieta zacznie się samoobserwować i badać spoczynkową temperaturę ciała, tym skuteczniej w małżeństwie zostaną zastosowane zasady NPR.
Skoro metody naturalne są tak skuteczne, warto zapytać dlaczego są tak mało znane i krytykowane. Gdy nie wiadomo o co chodzi, to oczywiście chodzi o pieniądze…
Pomyślmy logicznie: termometr lekarski (rtęciowy), zalecany do używania w NPR kosztuje ok. 5 zł i może starczyć na długi okres czasu, do NPR potrzebne są jeszcze: kartka papieru i długopis, no i oczywiści dobra wola małżonków. Natomiast kupując prezerwatywy, pigułki hormonalne, środki plemnikobójcze itd. producentów środków antykoncepcyjnych czynimy milionerami. Tylko czy stać nas na bankructwo duchowe?











