Okładki kolorowej prasy kobiecej donoszą, że oto kolejna gwiazda wstąpiła w związek małżeński, kilka miesięcy potem ta sama gwiazda rozwodzi się w atmosferze skandalu. W mediach trąbią, że rozwód to nie koniec świata – przecież po rozstaniu wszystko można zacząć od nowa. Ba, wszystko należy zacząć od nowa! Zresztą ileż można żyć pod jednym dachem z tym samym partnerem (zauważyliście, że coraz rzadziej używa się terminologii „mąż”, „żona”?). W popkulturze funkcjonuje powiedzenie „wymienię ciebie na lepszy model”. Także na lepsze życie z kimś, kto być może znudzi mi się tak szybko jak poprzedni partner. Proste, szybkie, bezbolesne złudzenie.
„Żyjemy w małżeństwie od dwudziestu jeden lat. Poznaliśmy radości i zachwyty, kłopoty i smutki. Mieszkamy z czwórką dzieci: troje starszych właśnie zaczyna wkraczać w dorosłość, czwarte ma zaledwie pięć lat. Zarówno ja, jak i moja żona jesteśmy czynni zawodowo. Ona jest adwokatem, ja zarządzam przedsiębiorstwem przemysłowym na przedmieściach Paryża. Z zewnątrz wszystko wygląda bardzo dobrze: normalna, szczęśliwa rodzina”. Te zdania brzmią jak opis jakiejś rodzinnej idylli, ale to tylko przysłowiowy „początek końca”. Autor książki, Thierry Maucour, to mąż, ojciec i dziadek, którego małżeństwo po dwudziestu jeden latach się rozpadło. Rozwód nie był dla niego ulgą jak wyrwanie bolącego zęba a dramatem, który postawił go przed pytaniem: jak dalej żyć, aby nie stracić godności? Podejmuje mało popularną we współczesnym świecie decyzję – znajduje drogę nawrócenia – zechciał trwać w wierności wobec danego przez siebie słowa i wobec Słowa Bożego.
Wielkim atutem tej publikacji jest to, że naprawdę jest osobistym świadectwem: „To, co przeżyłem, pozwala mi patrzeć z głęboką wiarą na wyzwania stojące przed chrześcijańskimi małżonkami, którzy są rozwiedzeni bądź żyją w separacji. Nie wszyscy gotowi są podążać tą samą drogą. Wielu zmierza w innym kierunku. Niech moje świadectwo będzie przydatne dla wszystkich! Niech nie złamie trzciny nadłamanej, nie zgasi knotka o nikłym płomyku!”.
Książka jest odpowiedzią dla małżeństw i osób, które borykają się z problemem separacji, rozwodu czy decyzji o ponownym związku. Zawsze takiej sytuacji towarzyszy niepokój i szukanie podpowiedzi. Warto zatem polecić świadectwo kogoś, kto przechodził już tę drogę i przeszedł ją w sposób godny i z szacunkiem dla innych osób, które mu w tym towarzyszyły. Kogoś, kto otarł się o cierpienie, ból, rozpacz ale też doświadczył radości i pokoju.
Autor podejmuje między innymi takie tematy jak przeżycie separacji, jej wpływ na bliskie osoby, poszukiwanie jej przyczyn, przeżycie czasu samotności czy wierność wobec współmałżonka, który na nowo układa sobie życie. Thierry Maucour nie rości on sobie żadnych pretensji do wyczerpującego omówienia doktryny Kościoła w tym temacie. Porusza tylko te aspekty, które wydały mu się najistotniejsze bądź najbardziej przydatne na jego drodze życia. Używa przy tym zrozumiałego i pozbawionego patosu języka, tak aby każdy z czytających mógł odnaleźć się w jego sytuacji.
Thierry Maucour, Świadectwo rozwiedzionego mężczyzny, PROMIC- Wydawnictwo Księży Marianów MIC 2010.