Doskonale zdaj臋 sobie spraw臋 z tego, 偶e w Dobrej Strefie promujemy dobre ksi膮偶ki, ale mimo to musz臋 napisa膰 o powie艣ci, kt贸ra wed艂ug mnie nie jest dobr膮. To znaczy pod wieloma wzgl臋dami 鈥濲edz, m贸dl si臋, kochaj鈥 mo偶e si臋 podoba膰. Nie jest przesadnie obszerna, czyta si臋 j膮 szybko, co u艂atwia du偶a ilo艣膰 rozdzia艂贸w, jest napisana prostym j臋zykiem, ale przede wszystkim opowiada o kobiecie, kt贸ra jest w 鈥瀌o艂ku鈥 psychicznym. Temat ksi膮偶ki bardzo modny i bardzo chwytliwy, ale od pocz膮tku.
聽
Liz - g艂贸wnej bohaterce ksi膮偶ki niczego nie brakuje - ma kochaj膮cego m臋偶a, 艣wietn膮 prac臋, kt贸ra pomaga jej w realizowaniu swojej pasji - podr贸偶owaniu, zarabia kup臋 pieni臋dzy, o聽czym 艣wiadczy wielkie mieszkanie na Manhatanie i dom pod Nowym Jorkiem. Wydawa膰 by si臋 mog艂o: istna sielanka. Dla Liz to jest jednak za ma艂o, czego艣 jej brakuje, dusi si臋 w聽zwi膮zku.聽 W ko艅cu postanawia rozwie艣膰 si臋 z m臋偶em, spotyka si臋 z m艂odszym od siebie m臋偶czyzn膮, z kt贸rym jednak po czasie te偶 si臋 rozstaje. Aby wyleczy膰 si臋 z depresji, postanawia uda膰 si臋 w roczn膮 podr贸偶, by zwiedzi膰 W艂ochy, Indie i Indonezj臋. W ka偶dym z聽tych miejsc chce znale藕膰 to, czego nie mog艂y da膰 jej Stany Zjednoczone. W Rzymie cieszy si臋 nauk膮 w艂oskiego i rozkoszuje si臋 typowym w艂oskim jedzeniem; w Indiach postanawia odnale藕膰 Boga, w kt贸rego - jak podkre艣la - zawsze wierzy艂a (pochodzi bowiem z katolickiej rodziny). Cztery miesi膮ce swojej wizyty w Indiach po艣wi臋ca medytacjom, mantrze, praktykuje jog臋. W Indonezji pr贸buje odnale藕膰 r贸wnowag臋 mi臋dzy luzem, kt贸rego nauczy艂a si臋 we W艂oszech a pobo偶no艣ci膮, kt贸r膮 odnalaz艂a w Indiach.
聽
Co w takim razie nie podoba mi si臋聽 tej ksi膮偶ce? Dlaczego uwa偶am j膮 za kiepsk膮, skoro wydaje si臋 by膰 bardzo przyjemn膮? Ot贸偶 dlatego, 偶e pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa mi si臋 po przeczytaniu ksi膮偶ki Elizabeth Gilbert, to serial 鈥濻ex w wielkim mie艣cie鈥. Przedstawia ona wed艂ug mnie dok艂adnie t臋 sam膮 mentalno艣膰. Mentalno艣膰 kobiety wiecznie niezadowolonej z 偶ycia, nie potrafi膮cej cieszy膰 si臋 tym, co ma. Potrzebuj膮cej, przepraszam za kolokwializm, dziwacznych metod, aby odnale藕膰 siebie. Liz bowiem sama do ko艅ca nie wiedz膮c czego chce, zniszczy艂a sw贸j wieloletni zwi膮zek z m臋偶em, nie potrafi艂a z nim porozmawia膰 o swoich problemach, ba (!) nawet nie pr贸bowa艂a. Ma艂o tego b臋d膮c katoliczk膮, poczu艂a potrzeb臋 praktyk buddyjskich, by odnale藕膰 Boga, nie pr贸bowa艂a szuka膰 pomocy w聽rodzinie czy Ko艣ciele.
聽
Nie jestem specjalistk膮 od depresji, nie jestem nawet studentk膮 psychologii, ale wydaje mi si臋, 偶e nie przy pomocy rozwod贸w i dalekich, kosztownych podr贸偶y leczy si臋 depresj臋. Zdaj臋 sobie jednak spraw臋 z tego, 偶e podr贸偶e, zw艂aszcza udane, poprawiaj膮 samopoczucie i pomagaj膮 鈥瀗a艂adowa膰 聽akumulatory鈥 przed kolejnymi wyzwaniami. Jednak Liz nie wiedzia艂a do ko艅ca, czego szuka i czego pragnie od 偶ycia. Sama podkre艣la, 偶e jej m膮偶 nie zrobi艂 nic z艂ego, nie zdradzi艂 jej, nie bi艂, nawet nie przesta艂 jej adorowa膰, co艣 po prostu by艂o nie tak. Czy Liz w ko艅cu znalaz艂a siebie? Tego nie zdradz臋.
聽
Elizabeth Gilbert Jedz, m贸dl si臋, kochaj: czyli jak pewna kobieta wybra艂a si臋 do Italii, Indii i Indonezji w poszukiwaniu wszystkiego, REBIS, Pozna艅 2007