W podręczniku sztuk walki, który demonstruje sto śmiertelnych ciosów karate, pod numerem 84 opisane zostało uderzenie w serce, Punch to Heart. Może ono doprowadzić do złamania żeber, utraty oddechu, zatrzymania pracy serca i w końcu do śmierci . Czymże innym zatem może skończyć się zranienie serca?
Możliwości zadania ciosu człowiekowi z całą pewnością jest więcej niż sto, ale dla autora Mądrości Syracha, który raczej nie znał karate, ten wydawał się najgroźniejszy. Cios w serce jest tak straszny, że najlepiej nadaje się do zobrazowania tego, do czego może doprowadzić małżeństwo z kobietą występną. Na żonę wskazuje dosłowne brzmienie tekstu, jednak bez obaw możemy ostrzeżenie Mędrca odnieść do każdego z małżonków.
W całej Biblii greckiej zwrot plegen kardias (rana serca) odnalazłem tylko w dwóch miejscach i tylko w Mądrości Syracha: Każda rana, byle nie rana serca, wszelka złość, byle nie złość żony (Syr 25,13); Duch przygnębiony, twarz zasmucona i rana serca - żona przewrotna; ręce bezwładne i kolana bez siły - taka, która unieszczęśliwia swojego męża (Syr 25,23). Ta, która zgodnie z inną wypowiedzią Mędrca, rozwesela męża swoim wdziękiem i mądrością swoją orzeźwia jego kości (por. Syr 26,13), może doprowadzić męża do całkowitego upadku.
Grecki rzeczownik plege występuje dwukrotnie w zdaniu Syr 25,13 i ma wiele znaczeń. Może oznaczać wymierzanie ciosów, uderzenie, rażenie, raz, chłosta czy lanie. Może oznaczać też skutki wymierzonych ciosów, takie jak rana, siniak, siniec. W trzeciej grupie znaczeniowej rzeczownik ten wskazuje na doświadczenie bardziej uniwersalne także w skali społecznej, takie jak plaga, nieszczęście, klęska .
Rzeczownik kardia też posiada kilka znaczeń. Nie wskazuje tylko i wyłącznie na serce jako organ anatomiczny. Serce to siedziba fizycznego, duchowego, umysłowego życia, to ośrodek a jednocześnie źródło całego wewnętrznego życia człowieka, jego pragnień i uczuć. Serce to ośrodek zdolności myślenia, rozumienia, miejsce naturalnego i duchowego oświecenia, a przy tym źródło życia etycznego, centrum dyspozycji psychicznych. Serce to jednak przede wszystkim miejsce działania łaski i ośrodek miłości .
Kiedy Mędrzec mówi pasan plegen (wszelka rana), to ma na myśli każdą z możliwych ran, każdy z możliwych ciosów i każde z możliwych nieszczęść . Wszystko to jednak lepsze jest niż rana, cios czy nieszczęście dotykające samego serca.
Zwrot (rana serca) może mieć różne znaczenia. Najmniej prawdopodobna, ale możliwa do przyjęcia, jest interpretacja wskazująca na ranę zadaną przez serce. Takie rozumienie dopuszcza porównanie z następującym fragmentem, w którym słowo plege oddane zostało polskim uderzenie wskazującym na zadawanie ciosu: Uderzenie rózgi wywołuje sińce, uderzenie języka łamie kości (Syr 28,17). Możemy zatem zestawić trzy wyrażenia podobne pod względem gramatycznym i semantycznym: plege kardias (cios serca), plege mastigos (cios rózgi), plege glosses (cios języka). W każdym przypadku drugi rzeczownik posiada formę genetivu rodzaju żeńskiego liczby pojedynczej. W ostatnim z wymienionych wyrażeń, plege glosses (cios języka), mamy do czynienia ze słowem posiadającym znaczenie – podobnie jak serce – anatomiczne i metaforyczne: organ ciała, narząd mowy oraz sama mowa . O ile jednak wyrażenie plege mastigos (cios rózgi) tworzy kontekst, z którego wynika, że rzeczownik plege w obu przypadkach określa zadawanie ciosów, o tyle brak tak jednoznacznego kontekstu w Syr 25,13. Niemniej jednak wyrażenie plegen kardias dopuszcza zarówno interpretację rana serca jak i cios serca, przy czym to pierwsze wydaje się najbardziej prawdopodobne.
Moje przekonanie wynika z treści drugiej części przysłowia: wszelka złość, byle nie złość żony (Syr 25,13). Występujący tu rzeczownik gyne wskazuje na kobietę, niewiastę, żonę . Istnieje wiele racji przemawiających za tam, że chodzi tu o kobietę, która jest małżonką.
W przysłowiu tym obecny jest rzeczownik poneria (złość). Inne znaczenia tego słowa to: złośliwość, niegodziwość, grzeszność, nikczemność, występność . Jest to ogólne określenie czynów nieetycznych, a więc wykraczających poza obowiązujący kodeks moralny. Wyobraźmy sobie teraz wszelką możliwą do wyobrażenia niegodziwość, o której w tekście mówi wyrażenie pasan ponerian (wszelka złość). Możemy odwoływać się tu do list niegodziwości, tak zwanych katalogów grzechów. Jedną z nich znajdujemy na początku Listu do Rzymian: Pełni są też wszelakiej nieprawości, przewrotności, chciwości, niegodziwości. Oddani zazdrości, zabójstwu, waśniom, podstępowi, złośliwości; potwarcy, oszczercy, nienawidzący Boga, zuchwali, pyszni, chełpliwi, w tym, co złe - pomysłowi, rodzicom nieposłuszni, bezrozumni, niestali, bez serca, bez litości. Oni to, mimo że dobrze znają wyrok Boży, iż ci, którzy się takich czynów dopuszczają, winni są śmierci, nie tylko je popełniają, ale nadto chwalą tych, którzy to czynią (Rz 1,29-32). A jednak dla Mędrca wszelka nikczemność lepsza jest niż złość żony.
Rodzi się tu pytanie o przyczynę takiej oceny. Myślę, że uzmysłowi nam to refleksja nad paralelizmem zastosowanym w tym przysłowiu. Wyrażenie wszelka rana z pierwszej części odpowiada wyrażeniu wszelka złość z drugiej części. Natomiast wyrażeniu rana serca z pierwszej części odpowiada w drugiej zwrot złość żony. Wynika z tego, że dla autora Mądrości Syracha żona jest dla mężczyzny tak bliska, że porównać ją można tylko z sercem.
Mędrzec stwierdza w pewnym miejscu: Kto urazi oko, wyciska łzy, kto urazi serce, odkrywa uczucie (Syr 22,19). Serce jest bardzo delikatne i wrażliwe, porównanie z łzawiącym okiem bardzo dobrze ilustruje to zagadnienie. A jeśli żona jest jak serce, to wszystko co jej dotyczy, przenika do serca małżonka. Mądrość Syracha mówi tu tylko o niegodziwym postępowaniu żony, które rani serce jej męża. Jednak wiele innych fragmentów tej księgi ukazuje, że małżonkowie są ze sobą bardzo ściśle zjednoczeni, przez co wzajemnie na siebie oddziałują.
Niezwykle głęboką refleksję na ten temat znajdujemy w Liście do Efezjan: Mężowie powinni miłować swoje żony, tak jak własne ciało. Kto miłuje swoją żonę, siebie samego miłuje. Przecież nigdy nikt nie odnosił się z nienawiścią do własnego ciała, lecz każdy je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus - Kościół, bo jesteśmy członkami Jego Ciała. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, a połączy się z żoną swoją, i będą dwoje jednym ciałem. Tajemnica to wielka, a ja mówię: w odniesieniu do Chrystusa i do Kościoła (Ef 5,28-32). Słowa te są tak wzniosłe i głębokie, że pozwolę sobie ich nie komentować. Zachęcam jedynie do kontemplacji Chrystusa zakochanego w swojej Oblubienicy, w Kościele, który jest naszą Matką. Jeśli ktoś ma z tym problem, to odsyłam do wizji Oblubienicy i Króla królów z 19 rozdziału Apokalipsy.
Może kiedyś odważę się więcej o tym napisać. Teraz jednak powróćmy na grunt refleksji autora Mądrości Syracha, który bliskość męża i żony oddaje bardzo wyraziście poprzez unikatowy w kontekście całej Biblii greckiej neologizm boozygion (jarzmo dla wołu) zastosowany w Syr 26,7. Czymże jest wół bez jarzma? Czymże jarzmo bez wołu? Czegóż zaś dokazać może solidny wół z dobrze dopasowanym jarzmem?
No cóż, zostawmy kwestię fragmentu o małżeńskim jarzmie dla późniejszych rozważań. Teraz zaś pozwolę sobie zakończyć pełnym optymizmu cytatem: Dobra żona to dobra część dziedzictwa i jako taka będzie dana tym, którzy się boją Pana: wtedy to serce bogatego czy ubogiego będzie zadowolone i oblicze jego wesołe w każdym czasie (Syr 26,3-4).