Już do zdobycia (w Empikach i na allegro) pierwszy numer nowego czasopisma "IMAGO - czasopismo Fundacji Pro Humana Vita"!
Pismo Fundacji Pro Humana Vita cieszy nie tylko oko (dzięki swojej nowoczesnej i bardzo estetycznej oprawie graficznej), ale przede wszystkim przedstawia wiele pozytywnych treści z całościowego, chrześcijańskiego spojrzenia na człowieka.
W "Imago" możemy odnaleźć to, co najcenniejsze, czyli antyredukcjonizm tak bardzo niepopularny współcześnie: człowiek nie jest tylko ciałem, nie jest też jedynie duchem. Na całość pisma składają się cztery działy: Antropolgia, Medycyna, Psychologia i Prawo, chociaż czytelnik szybko spostrzega, że te dziedziny dopełniają się w jednej wiodącej myśli. Teksty stworzone przez profesjonalistów zachęcają swoją dociekliwością, będąc jednocześnie ukłonem w stronę czytelnika, który nie musi przedzierać się przez ciężki, naukowy język, aby wejść w tak ważną i trudną tematykę. Równocześnie autorzy stawiają wobec odbiorców wiele zadań i pytań. "Imago" zmusza do za-myślenia.
Tematem przewodnim numeru kwietniowo-majowego jest "Natura". Strzał w dziesiątkę! Bo samo słowo jest tak pojemne, nad-używane i często nierozumiane, że widzimy pilną potrzebę poruszenia i zgłębienia tego problemu. A teraz możliwość zrealizowania takiego postulatu jest na wyciągnięcie ręki. Zatem wszystkich zachęcamy do zapoznania się z nowym pismem!
K.M. Marcinkowscy
____________________________
A oto opis pierwszego numeru - prosto od redakcji "Imago"
Natura, naturalnie, zgodnie z naturą – jak rozumiane są te pojęcia współcześnie? Wbrew pozorom, odpowiedź nie jest oczywista. Bo czy istnieje coś takiego jak przypisany do każdej istniejącej rzeczy i osoby charakterystyczny dla niej zespół cech? Zdrowy rozsądek i codzienne doświadczenie mówi, że tak. Wiele współczesnych nurtów myślenia twierdzi, że nie, gdyż możemy dowolnie kształtować to, kim jesteśmy, i przekształcać także rzeczywistość wokół nas.
Czy dowolnie możemy sobie dobierać płeć lub rezygnować z zawartej w jej pojmowaniu płodności? Z tym pytaniem mierzy się Maria Klepacka-Środoń. O czasie ciąży i przemianach, jakie wnosi ona w życie i ciało kobiety zapytaliśmy ginekolog-położnik dr Aleksandrę Baryłę, a o medycznym rozumieniu natury i człowieczeństwa napisał dla nas prof. Bogdan Chazan.
Natura jest pojęciem filozoficznym, wyraźnie obecnym zwłaszcza w filozofii Arystotelesa. Przystępnie i precyzyjnie napisał o tym w swoim tekście Jarosław Olesiak. W tym dziale można przeczytać także wywiad z o. Stanisławem Jaromim OFMConv na temat katolickiego ruchu ekologicznego i jego założeń zawartych w nauczaniu Kościoła: „Chrześcijańska ekologia zaczyna się dla nas od przemiany serca, od naszych sumień i osobistych decyzji. Dopiero potem może nastąpić zmiana struktur. Myślę, że kiedy odważnie wchodzimy w sprawy ekologii, odkrywamy, że kształtuje ona nasze sumienia - zmienia wyobrażenia o świecie i nas samych. Odkrycie nowych relacji między ludźmi i rzeczami rozbudza także moralną wrażliwość”.
W tym dziale również coś o kobietach i dla kobiet. „Współczesne feministki z dużą dozą sceptycyzmu podchodzą do twierdzenia, że człowiek może osiągnąć spełnienie jedynie w obrębie wspólnoty. I nic w tym dziwnego, skoro ich głównym celem jest zasadne wspieranie prawa kobiet do samostanowienia. Cel ten, z którym utożsamia się także „nowy feminizm”, wydaje im się im zagrożony, gdy męska władza proponuje połączenie powołania kobiety z otrzymaną od Boga naturą (por. Jan Paweł II, Mulieris dignitatem). Uznając takie stanowisko za „patriarchalny” plan tłamszenia kobiet poprzez utrzymywanie ich w ryzach (tzw. „kobiece miejsce w męskim świecie”), feministki odrzucają każdą sugestię o istnieniu natury ludzkiej, ponieważ widzą w niej (męski) konstrukt społeczny” – pisze w swoim tekście Michele M. Schumacher, podając również wskazówkę, jak obronić koncepcję natury, stojąc jednocześnie po stronie kobiecości.
Krzysztof A. Wojcieszek dzieli się swoimi ludzko-ornitologicznymi obserwacjami: „Gdy tak staliśmy, przyleciał bocian. Nawet nie czarny, Ciconia nigra, ale zwykły, biały, ten „od dzieci”. I spokojnie żerował na trawniku. We Francuzów jakby diabeł wstąpił. Wyciągnęli swoje ogromniaste aparaty i dalejże go fotografować ze wszystkich stron. A żeby fotografie wyszły lepsze, uklękli. I klęczeli tak dość długo, bo bociek stał spokojnie, nie przejmując się intruzami. Ci zaś byli wprost zachwyceni. Z niedowierzaniem wskazywali sobie ptaka i komentowali, że to niebywała rzadkość (ok. ¼ światowej populacji bocianów żyje w Polsce!). Wyglądali jak grupa Czcicieli Natury albo pobożnych Prasłowian wielbiących świętego ptaka, nie jak dzieci ery technologii”, wykorzystując je jako przesłankę do postawienia pytania: kim jest człowiek wobec natury?
Stereotyp mówi, że kobieta jest zmienna: o przyczynach tego stanu rzeczy oraz o naturalnych metodach rozpoznawania płodności napisała dla nas Renata Kreczmańska. Przedrukowujemy także tekst dr Wandy Półtawskiej sprzed równo półwieku, aby pokazać jak zmienił się język mówienia o rodzinie oraz dać czytelnikom możliwość osądzenia, ile z ówczesnego obrazu małżeństwa pozostaje aktualne obecnie.
Dział prawny tym razem skupia się na relacji między „prawami” zwierząt a prawami ludzi (Brachowicz, Terlikowski). Kolejny autor - Jacob Cornides, prawnik pracujący w strukturach Unii Europejskiej - analizuje relację między prawami naturalnymi i prawem stanowionym: „W dającej się zauważyć ostatnio inflacji języka praw człowieka jest coś, co powinno nas martwić. Koncepcja praw człowieka równocześnie rozszerza się i ulega rozmyciu, w konsekwencji zmieniając swoje znaczenie. Język praw człowieka jest dziś na użytek każdego, kto chce promować swoją polityczną agendę, a część z nich ma niewiele wspólnego z tym, co zwykliśmy rozumieć pod tym terminem w trakcie zimnej wojny, w czasie bohaterskich dysydentów, takich jak Andrei Sacharow, Aleksander Sołżenicyn, Vaclav Havel czy ostatnio Aung San Suu Kyi. Wśród politycznych projektów ozdobionych ekstensywnym użyciem języka praw człowieka niektóre są bardzo kontrowersyjne, a inne stoją nawet w rażącej sprzeczności do odwiecznych moralnych poglądów naszych społeczeństw”.
Dalej Tomasz Teluk zastanawia się, dlaczego piekło jest puste, a na koniec, w przekornej końcówce, zwanej LIFEstyle, Andrzej Fister-Stoga m.in. zwraca się z apelem do kotów o rozważenie zmiany diety na wegetariańską.
Pytanie tylko czy to będzie zgodne z ich naturą?











