Niesforny Mikołajek i cała gromada Jaśków zyskali już wśród młodych czytelników wielu dobrych znajomych. Teraz do tego licznego grona dołącza dwóch nowych poszukiwaczy przygód – Bolek i Lolek. A wszystko to za sprawą wydawnictwa Znak, które systematycznie przypomina słynne niegdyś chłopięce postacie. Czy nowi – tym razem rdzennie polscy – bohaterowie dorównają popularnością swoim poprzednikom?
Starszym pokoleniom raczej nie trzeba ich przedstawiać, ale młodszym krótka prezentacja zapewne się przyda. Kim zatem są Bolek i Lolek? To dwaj bracia, którzy cztery dekady temu podbili dziecięce serca dzięki poświęconemu im serialowi animowanymi. Starszy, chudszy i bardziej zapalczywy Bolek oraz niski, niezbyt szczupły i znacznie spokojniejszy Lolek – oto specjaliści od codziennych kłopotów i niezwykłych przygód. Tym razem, za sprawą ośmiorga polskich pisarzy, również nie pozwolą czytelnikom na nudę. Bo czy można narzekać na monotonię stawiając czoła żarłocznej grze komputerowej i wiklinowemu potworowi? Albo odwiedzając nawiedzony dom? Albo zakradając się do jaskini rozbójników? Nie wspominając już o goszczeniu w domu poznanego na czacie… wampira.
Niebanalne zdarzenia, egzotyczne miejsca i sympatyczni bohaterowie bez wątpienia zachęcą do lektury młodych adeptów czytelnictwa. Zmierzenie się z dość grubą księgą ułatwią im też liczne ilustracje, duże litery i zdecydowana przewaga dialogów nad opisami. Czy w efekcie tych wszystkich zabiegów uwspółcześnieni bohaterowie mają szansę zdobycia grona miłośników dorównującego temu, jakim szczycili się dwa pokolenia temu? Czy staną w jednym rzędzie ze swymi francuskimi rówieśnikami? Warto ocenić samemu.
Nowe przygody Bolka i Lolka, opracowanie zbiorowe, Wydawnictwo Znak, Kraków 2011